Kawa dla królowej

W królewskim ogrodzie

„Miejscowi opowiadają, że kiedy Maria przyjeżdżała do rezydencji, pierwsze kroki kierowała do domu Zineti. Wypijała u niej pachnącą kawę. Czasem chciała wiedzieć, co powiedzą o jej przyszłości fusy.

Po nagłej śmierci Zineti królowa składała wizyty bratanicy zmarłej. Szefika, jak ciotka, parzyła jej kawę i po tych spotkaniach opowiadała bliskim, że jej zdaniem Maria jest w głębi duszy nieszczęśliwą osobą.

Zineti i Szefika przygotowywały dla królowej kawę w miedzianym dżezwe. I chociaż minęły lata, nadal parzy się ją na Bałkanach w ten sam sposób.”

IMG_2950

Kolejny fragment z książki „W bałkańskim kociołku„. Na stronie (podstronie (?) tego bloga) pod tym samym tytułem znajduje się spis treści, fragmenty opinii i cytaty, których będzie przybywać. Zapraszam!

PICT0114

Trzy siostry

 

te trzy państwa

„Te trzy państwa są jak trzy siostry. Te same przyzwyczajenia, mentalność, podobny gust. Tak jak ludzkie istoty nie są identyczne, ale nie ma wątpliwości, że są rodzeństwem.”

Życie toczy się tu w tym samym rytmie.

„Na Bałkanach nigdy nie jest nudno czy monotonnie, bo nawet w najmniejszych społecznościach jest różnorodność, która jest wspólną cechą wszystkich państw tego regionu. Stosowanie tu uogólnień w odniesieniu do niektórych poglądów czy sfer ludzkiego życia – nie jest możliwe. „

Te cytaty, to kolejne fragmenty z książki „A w bałkańskim kociołku”. Książki, w której chciałam przybliżyć klimat (nie tylko moim zdaniem) najmniej znanego zakątka Europy. Wymieniona różnorodność będąca podobieństwem – niewątpliwie ma wielki wpływ na odbiór tego krańca naszego kontynentu.

DV IMAGE

Ostatnią recenzję książki napisała P. Michalina Foremska na stronie „Papierowy bluszcz”. Poniżej fragment. Całość na stronie autorki. Zapraszam 🙂

(…) Tym razem autorka skupiła się w większej mierze na kulturze, obyczajach i zwyczajach, jakie panują na Bałkanach. (…) Skarlet ponownie przyjemnym, lekkim językiem (i stylem) poprowadzi Was przez piękne i zagadkowe zakątki, wplatając w tę opowieść nutę magii, która niewątpliwie dodaje uroku całości, sprawiając, że nie czyta się „suchych” faktów, a „przepływa” przez etapy podróży chłonąc każde słowo i delektując się nim… (…)