Razem z tumanem kurzu kawiarnia pofrunęła do góry…

PICT0014

„Wiele dróg w Bułgarii, także niektóre odcinki autostrad, są położone powyżej 1000 m n.p.m.. W upalne dni temperatury  są tu zawsze trochę niższe. Miło jest wypić kawę w przydrożnej kafejce. Zatrzymaliśmy się kiedyś na drodze przecinającej góry Stara Płanina. Przed malutkim budynkiem, przy kilku stolikach, pod białymi parasolami, siedziało niewiele osób. Otaczały nas zarośnięte lasem szczyty. Słońce raziło w oczy. Byliśmy rozleniwieni. Minęło kilka minut i nagle poczuliśmy dotyk wiatru. Najpierw zakołysał delikatnie parasolami, po czym zrobił gwałtowny obrót wokół własnej osi. Zanim zdążyłam cokolwiek pomyśleć, wzbił się tuman kurzu, a razem z nim kawiarnia pofrunęła do góry. Wiatr zniknął tak samo nagle jak się pojawił. Stoliki, parasole i puste krzesła z hukiem opadły w dół. Jakimś cudem nikomu nic się nie stało. Tylko wylane napoje pozostawiły kilka plam na ubraniach. Obsługa szybko przywróciła porządek. Słońce ciągle się uśmiechało. Ludzie, jakby nigdy nic, kontynuowali rozmowy.

– Uszczypnij mnie – poprosiłam męża. – Czy to sen?

– Nie, mała trąba powietrzna – odpowiedział spokojnie. – Hała postanowiła dla nas zatańczyć – dodał ze śmiechem.

I tak oto poznałam diabelską istotę mieszkającą w bałkańskich górach, ukrywającą się w jaskiniach pod postacią mgły, udającą czasem obłok lub czarny wiatr, często występujący w Bułgarii, gorący i suchy, pozostawiający na skórze pył, wbijający się w usta. Taneczny popis Hały to kolejny obraz, który trwale zapisał się w mojej pamięci.”

Wspomnienie pierwszego spotkania z Hałą znalazło się w książce „A w bałkańskim kociołku” Notatki z podróży po krańcu Europy.

Na zdjęciach Stara Planina – dostojne góry przecinające Bułgarię na pół.

„W bałkańskim kociołku” Notatki z podróży po krańcu Europy – FRAGMENTY

PICT0037 [Rozdzielczość Pulpitu]

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s