Żyję. Jak uporać się z tym faktem?

Przeciętny człowiek nie jest specjalnie ciekaw świata. Ot, żyje, musi jakoś się z tym faktem uporać, im będzie go to kosztowało mniej wysiłku – tym lepiej. A przecież poznawanie świata zakłada wysiłek, i to wielki, pochłaniający człowieka. Większość ludzi raczej rozwija w sobie zdolności przeciwne, zdolność, aby patrząc – nie widzieć, aby słuchając – nie słyszeć. Te słowa napisał Ryszard Kapuściński w książce „Podróże z Herodotem”.

książki2

Przeciętny to (według Słownika Języka Polskiego PWN): zwykły, typowy. Jacy są przeciętni ludzie? Dla mnie to tacy, którzy nie wyróżniają się z tłumu, żyją podobnie, posiadają wspólne cechy z tymi stojącymi obok.  Na pewno stanowią większość. Czy rzeczywiście tak jest, że w codziennym, przeciętnym życiu przeciętnego człowieka jest tak wiele obojętności i tak mało miejsca na ciekawość świata?

Oczywiście z powodu ograniczeń czasowych i finansowych nie każdy może podróżować, poznawać nowych ludzi i ich obyczaje, i wiedział o tym Ray Bradbury. Wiedział też, że jest na to sposób, bo przeciętny człowiek może poznawać świat dzięki książkom. Status finansowy nie jest więc wytłumaczeniem braku ciekawości. Barwy naszemu życiu nadajemy my sami. Czy odcienie szarości są ulubionym kolorem większości z nas?

book-1014197_960_720

 

większość z nas nie
Cytat jest z powieści Bradbury’ego „451 stopni Fahrenheita”, w której czytanie jest zakazane, książki palone, a ludzie są manipulowani przez media. Ta makabryczna wizja przyszłości, na szczęście, raczej nam nie grozi.

Najbardziej tajemnicza książka świata

rękopis Voynicha

O słynnym rękopisie Voynich’a mówi się, że jest najbardziej tajemniczą księgą świata. Z szyfrem, a może językiem, którym napisano manuskrypt (najprawdopodobniej w XV wieku) nie poradzili sobie ani ludzie, ani komputery.

rękopis Voynicha5-horz

W 1912 roku Michał Wojnicz – kolekcjoner, nabył od włoskich jezuitów rękopis oprawiony w skórę, pisany na pergaminie. Próbował prześledzić historie kolejnych posiadaczy księgi, mając nadzieję, że ta wiedza pomoże znaleźć jej autora i odkryć tajemnice treści. Niestety – jak na razie nikomu nie udało się rozszyfrować zagadki. Są tylko przypuszczenia.

rękopis Voynicha3

Uwielbiam stare księgi, a ta jest szczególna. Wielka liczba rycin niezidentyfikowanych do końca roślin, mogłaby wskazywać na to, że jest to rodzaj zielnika lub encyklopedii.

Kim był autor? Zielarzem? Medykiem? A może kimś, kto chciał przekazać wiedzę tajemną?

Jak myślicie? Jak jest naprawdę?

rękopis Voynicha2

Mnich i mniszka – historia nieprawdziwa

mnich i mniszka.px

Myślę, że to, co wiemy o konkretnych miejscach, ma duży wpływ na to, jak je postrzegamy. Czy zdarzyło się Wam być gdzieś, poznać legendę, rozejrzeć się wokół uważniej, dostrzec więcej i poczuć, że pojawiła się też specyficzna atmosfera?

Opowiem dziś historię nieprawdziwą, która nadaje urok pewnemu miejscu.

  „Dawno temu piękna owczareczka usłyszała grającego na fujarce pastuszka. Cudna muzyka zwabiła ją do miejsca, gdzie wypasał on swoje owce. I jak to w legendach bywa, niebieskooka Vita i młodzian o kruczo-czarnych włosach zapałali do siebie miłością, która rosła i rosła z każdym dniem.
  Pewien starzec uchodzący we wsi za mądrego, szepnął rodzicom dziewczyny, że najsłuszniej postąpią jeśli ukryją piękność przed światem. Posłuchali go prości ludzie i oddali Vitę do pobliskiego klasztoru.
Zamknięta w celi, nieszczęśliwa, tęskniąca za ukochanym – spędzała kolejne tygodnie w samotności, nie czując bożego powołania. Podczas klasztornej uroczystości, na której pozwolono jej być, usłyszała w oddali znajomy dźwięk fujarki. Nie było jej jednak dane zobaczyć grajka.
Zakochany młodzian nie bardzo wiedząc co może lub powinien uczynić, wstąpił do męskiego klasztoru w sąsiedztwie i muzyką postanowił umilać Vicie chwile spędzane w odosobnieniu.
W końcu zakochani znaleźli sposób na potajemne spotkania nocą. Mniszki uśpione spokojem dziewczyny, przestały zwracać na nią większą uwagę, nawet wtedy, kiedy Vita zaczęła dużo czasu spędzać sama w swojej celi. Przyczyna jej upodobania do odosobnienia szybko wyszła na jaw. Zdradził ją płacz dziecka.
Natychmiast zwołano wspólną naradę najważniejszych w obu klasztorach i zdecydowano pannę wyrzucić. Czasy były wtedy takie, że Vita z niemowlęciem nie mogłaby być przyjęta przez kogokolwiek, bo starszyzna klasztorna ogłosiła ją przeklętą. Wiedział o tym pastuszek, ale zanim wymyślił sposób na uratowanie obojga, ziemia zadrżała i pochłonęła oba klasztory i żyjących w nich ludzi.
Vita i jej ukochany stali się wielkimi skałami i do dziś – mnich i mniszka – stoją obok siebie i już nikt nie próbuje ich rozdzielić.”
 

Na zdjęciu: zakochana para. Czy też uważacie, że natura jest wspaniałą rzeźbiarką?

 

Legenda jest fragmentem książki „W bałkańskim kociołku”. Tu znajduje się więcej cytatów i opinie. Zapraszam..

 by zyc wolniejP

Spiesz się powoli

Czy lubicie zwierzęta? Żyją one obok nas od zawsze. Niektóre stały się domowymi pupilami, niektóre pomocnikami w pracy, Dziś mają swoje święto wszystkie zwierzęta żyjące na lądzie i  w wodzie. Te które kochamy, bez których dom byłby pusty i te których się obawiamy.

żółw-Życie w Bułgarii i w pozostałych krajach bałkańskich toczy się trochę wolniej niż na przykład w Polsce. Ludzie posiadają tu umiejętność przełożenia pewnych, nawet ważnych spraw, na następny dzień. Oderwanie się od kłopotów pozwala „świeższym” okiem spojrzeć na problem, który widziany z pozycji zrelaksowanego człowieka, często okazuje się łatwiejszym do rozwiązania. Może więc warto spieszyć się powoli? Mieszkańcami Bułgarii i Bałkanów są długowieczne żółwie (wodne i lądowe) – synonim niespiesznego tempa, choć w życiu codziennym potrafią przemieszczać się także dość szybkim krokiem.

Image029

Czarne, bałkańskie świnie przypominające wyglądem dziki wypasa się na pastwiskach. Potrafią być zdyscyplinowane podczas powrotu do domu. Wtedy kiedy robiłam to zdjęcie wyglądało na to, że  świetnie znają drogę. Pasterza zostawiły daleko w tyle.

O zwierzętach pisałam wielokrotnie w książkach i na swoich stronach.

delfin.jpg

 

Tu „Godziny, które spędziłam z delfinami” i między innymi dwa krótkie filmiki (oczywiście z delfinami w roli głównej)

wążTu „Święte węże czyli o moim spotkaniu z jadowitym gadem” na greckiej wyspie. W treści jest krótki film ze świętym wężem kocim.

Picture 064W Bułgarii mają swoje święto konie. Wystrojone biorą udział w mniejszych lub większych wyścigach, Dostają prezenty i wsłuchują się w toasty wznoszone na ich cześć.

cheren otroven payak

Swoje święto ma dziś także czarna wdowa i jej rodzina żyjąca na Bałkanach. O jednym z najgroźniejszych pająków świata ozdobionym 13 kropkami wspomniałam „W bałkańskim kociołku„.

Z okazji Światowego Dnia Zwierząt wszystkim biegającym, fruwającym. pływającym, udomowionym i dzikim przedstawicielom zwierzęcego świata życzę dobrego życia i właściwego traktowania.  Zwierzęta są istotami czującymi tak, jak my – ludzie. Nigdy o tym nie zapominajmy.

Image017a

Pozdrawia Was bałkański dżentelmen, którego niektórzy już znają (trochę był zdziwiony… – Co to jest? aparat? sesja foto? nie byłem przygotowany…)  🙂

Kobieca łza

konwalie

Może pora roku nie jest odpowiednia, żeby pisać o konwalii, ale oglądając dziś zdjęcia poczułam jej zapach.

Delikatność małych dzwoneczków wydaje się podkreślać silny, strzelisty liść, stworzony by strzec je przed podmuchami wiatru. Ich muzykę słyszą tylko leśne nimfy tańczące wśród drzew. Ludzi urzekają aromatem. Dawno temu stały się symbolem niewinności i skromności. Z powodu bieli? A może dlatego, że ich główki są zawsze lekko opuszczone? Nie zwracają na siebie uwagi wzrostem, a jednak nie pozostają niezauważone wtedy, kiedy po raz kolejny wiosna budzi rośliny ze snu. Delikatne, ale też silne. Delikatne, ale potrafią wyegzekwować swoje miejsce do życia. Delikatne, ale wytrwałe.

Piękne konwalie zna chyba każdy. W Bułgarii i Macedonii mają one nazwę momina syłza, co w dosłownym tłumaczeniu znaczy kobieca łza. I jest to łza młodej kobiety, bo moma to już nie dziewczyna, ale jeszcze nie kobieta zamężna. We wszystkich bałkańskich legendach jakie słyszałam, momina syłza wyrosła tam, gdzie spadły łzy kobiety skrzywdzonej.

obraz z książki z 1910 r pd

W czasach, gdy w pewnych środowiskach lekturą obowiązującą były przewodniki towarzyskie, radzono panom podarować konwalie ukochanej, żeby oznajmić jej powrót szczęścia.

O mojej podróży do przeszłości napisałam w książce „2 w 1. Z podróży do świata retro”. Zapraszam!  Tu fragmenty.