Rodopa i odradzający się kwiat Orfeusza

Rodopa płanina – góry, które odziedziczyły urodę księżniczki Rodopy. O każdej porze roku przywdziewają piękne szaty. Jak brosza mająca je zdobić jest wychylający się czasem ze skalnych szczelin kwiat Orfeusza – silivriak, albo inaczej haberlea rodopska. Kwiat niezwykły, kochający życie. Zapada w stan uśpienia wtedy, kiedy natura nie dostarcza mu pokarmu. Na życiodajne krople czeka bardzo cierpliwie (podobno nawet dwa lata). Po tym czasie zawieszenia życiowych funkcji, budzi się i intensywnie korzysta z życia.

haberlea

Kwiat Orfeusza pojawił się tu dziś, żeby rozświetlić zimowe barwy – na Bałkanach szaro-białe (szalejący cyklon śródziemnomorski przyniósł śnieg i deszcz). Nie przepadam za tą porą roku. Pewnie wiele osób się ze mną nie zgodzi, ale ja zapraszałabym panią Zimę tylko na kilka dni świątecznych.

I chwilka z muzyką. Toni Dacheva i Gloria, i piosenka „Bedni i bogati” – Wszyscy jesteśmy ludźmi na tym świecie. Wszyscy nosimy w sobie uczucia. I wszyscy mamy serca… I biedni, i bogaci. 

***

Magiczne góry

Fragmenty książki, która jak Rodopa płanina, od czasu do czasu zmienia szatę.

Reklamy

O Mikołaju, liście zakupów i pomyłkach

Mikołaj, jak co roku, zabiegany. Nie wszyscy ułatwiają mu zadanie, nie wszyscy piszą prośby, więc to tu, to tam, skrada się podsłuchać o czym marzy ten i ów, bo serce ma dobre i chciałby każdemu podarować wymarzony prezent.

okł.książki-z mikoł

Udało mi się go podejrzeć. Na upublicznienie wizerunku wyraził zgodę. Stanął. Uśmiechnął się. Wyciągnął rękę… Czy chciał ją podać damie? A może pyta: czy ktoś życzy sobie dostać „Retro”?…

Im bliżej Świąt, tym więcej pracy dla Mikołaja. Zdarzają się więc pomyłki. O jednej dowiedziałam się niedawno z pewnego listu…

Kochany Mikołaju
HUMOR BUŁGARSKI

PS

Informacja dla Mikołaja: które książki są dostępne – gdzie najtaniej – za ile.

półki z ksiązka2

Ach! Co za szyk!

1934aM

Moda – temat rzeka. Myślę, że w mniejszym lub większym stopniu każdy się nią interesuje. W czasach retro wydawano setki żurnali i poradników informujących jak się do niej dostosować. „Panująca moda ślepo naśladowana, staje się często karykaturą; wdzięk podanych wzorów zależy od zastosowania ich do danej osoby, celem wytworzenia harmonijnej całości.” – pisano w jednym z nich. Aktualne? Na pewno tak. To cenna umiejętność wybrać z propozycji zmiennej i kapryśnej pani Mody coś najbardziej odpowiedniego dla siebie, a jeśli dodatkiem do stroju są dobre maniery, efekt można określić jednym słowem: szyk.

1934bM
Moda na zimę 1934 r.

Usłyszeć na swój temat: – Ach! Co za szyk! – to wielka radość dla każdej damy. Usłyszeć te same słowa przypadkiem, wypowiedziane szeptem, podczas rozmowy innych dam – to komplement, którego wartości nie da się oszacować. Nie można się zatem dziwić, że istniało zapotrzebowanie (i chyba nadal istnieje) na porady dla pań – jak zadawać szyku? Która z nas nie chce wyglądać pięknie?”

Modny ciuszek wielu osobom poprawia humor, dodaje pewności. Napisałam „osobom”, bo dotyczy to pań i panów. I nie inaczej było w świecie retro. Panowie bardzo zdecydowanie podążali za modą.

old2” (…) nie wypadało nie śledzić doniesień o tym, co się nosi. I o najnowsze informacje nie było trudno. Obok wiadomości ze świata, panowie czytali i te inne, nie mniej ważne: Faworyty pod brodą i wąsy jeszcze są w modzie… 
– Ooch! – oddychali z ulgą niektórzy.
…Fraki (fumee de Londres) śliwkowe i ciemno-granatowe są w modzie, czarne mało już się noszą, a granatowe wcale nie w użyciu…
– Eech! – jęknął nie jeden elegant.
…Lorynetki i laski u mężczyzn, tak jak wachlarze u Dam, powinny być nierozdzielnemi ich towarzyszami; widziano tu w Warszawie bardzo ozdobne laski czarne hebanowe, z nagłówkiem turkusowym i palmowe. Elegant powinien ich mieć jak najwięcej dla częstej odmiany…
– Zaprzęgać powóz! – krzyczał w tym momencie ten i ów, i gnał do modnego sklepu, powiększyć stan posiadanych laseczek.”

okł.książki-crop2

Cytaty są z książki „2 w 1. Z podróży do świata retro” – tu znajduje się więcej fragmentów.

Rodopy, tryn, chrząszcz, Muszka i zakochane komary

Na północnych podgórzach Rodopów koło Stanimaki (dziś Asenovgrad), na spalonych słońcem zboczach gór, w dolnej części rosną krzewy cierniowe (Paliurus spina-christi). Po zaklęśnięciach terenu i po jarach rozmaitość krzewów jest znaczniejsza: ligustr (Ligustrum vulgare), berberysy, róże, rubusy, wiązowce południowe (Celtis australis), uwite lianami. Wyżej jałowiec z cyprysowatych (Juniperus oxycedrus), pistacje. Jeszcze wyżej Carpinus orientalis, drzewo liściaste o korze szarej z fioletowym odcieniem, tworzy prawie zwarte zarośla. – Ten opis to fragment relacji po pobycie w Bułgarii w 1930 roku. Oczywiście ta różnorodność pozostała. Wtedy kiedy na drzewach i krzewach kwitną kwiaty, odcieniom zieleni towarzyszy biel i róż.

Paliurus spina-christi_(Jerusalem Thorn)

Uważa się, że Paliurus (na zdj. powyżej) to krzew, z którego zrobiono koronę cierniową dla Jezusa. Paliurus, rosnący w całej Bułgarii, nazywa się tu „draka” lub „christow tryn”, a „tryn” może się kojarzyć z pewną starą piosenką – wspomnieniem z dzieciństwa (chyba tak powinnam zatytułować dzisiejszy wpis). Wspomnienie nie moje, a mojego męża. Bułgarską piosenkę „na szybko” przetłumaczyłam na polski. Wierzę, że w każdym z nas pozostaje trochę dziecka, mam więc nadzieję, że z przymrużeniem oka potraktujecie ten tekst (bajeczkę z morałem). A może obudzi on podobne wspomnienie? Takie powroty od czasu do czasu są miłe, prawda?

Gdybyście mieli ochotę posłuchać w oryginale piosenki o tym, jak to kacnał brymbar na trynka pa zahwanał da brynka… to jest ona poniżej.

Na krzewie cierniowym przysiadł chrząszcz i zabrzęczał.
Usłyszała go Muszka z duszą uśpioną.
Słuchała, słuchała… – Jest wiosna! – Do tańca się zerwała.
housefly-155460_960_720
Nadleciały komary, każdy kawaler i stary.
Na taniec popatrzyły i Muchę polubiły.
Eh! Starzy kawalerowie, a żenić się zachciało…
komar-2323904_960_720Kiedy słońce zaszło, awantura wybuchła straszna!
Zabrzęczały noże, zatrzeszczały kije…
Usłyszał bójkę Pająk, dusza mu zadrżała.
pająk-155572_960_720
Chwycił siatkę na ramię i ruszył na polowanie.
Widział to chrząszcz z krzaka. – Pająk, Pająk! – zabrzęczał.
Przestraszyła się Muszka – lękliwa duszyczka.
Swój taniec przerwała i do lasu odleciała.

A komary szaleją.  Bój toczą… krew się leje…
Żaden  nie spostrzegł, że Pająk się zjawił,
Cienką siecią ich owił i co do jednego, złowił.

***

flora

20 książek polskich autorów

P Tadeusz 1938r

Autorka strony „Literackie zamieszanie” zaproponowała podjęcie wyzwania, opublikowanie listy wybranych 20 polskich książek. Myślę, że na promocję literatury (nie tylko polskiej) każdy moment jest odpowiedni.

Z lekcji historii pozostają w pamięci ważne wydarzenia i daty, za którymi stoi codzienne życie. Powieści przybliżają to życie, pozwalają przyjrzeć się mu bliżej, poznać stare obyczaje. Wymienię tytuły, które zapisały się w pamięci z różnych powodów (głównie te opisujące, przybliżające codzienność w minionych czasach). Zacznę od książki mojego dzieciństwa.

PRZYGODY KOZIOŁKA MATOŁKA

Koziołek Matołek szukający Pacanowa szedł do celu okrężną drogą. Byłam zafascynowana jego przygodami i kto wie, może moje zamiłowanie do podróży urodziło się właśnie wtedy.

Czasem chciałoby się przenieść do innej epoki. Młodym dziewczynom marzą się szeleszczące, długie suknie, bale. W książce „Godzina pąsowej róży„, Maria Kruger spełniła to marzenie, przeniosła do XIX wieku swoją bohaterkę żyjącą w Polsce powojennej. Powieść wydana w latach 60-tych XX wieku stała się bestsellerem.

Ciekawość ciągnie mnie do przeszłości od zawsze (wiedzą o tym moi Czytelnicy). Wprawdzie nie należy się cofać w realnym życiu, ale przecież warto, a nawet trzeba poznawać Polskę pradziadów. Podróże książkowe są fascynujące, niekiedy pozwalają docenić współczesność. Tragedii, oczywiście, nie brakuje i dziś, ale przecież z różnych powodów życie jest łatwiejsze.

podróże Niemcewicza-crop
O podróżach zawsze czytam chętnie. Ta z 1811 roku też jest interesująca

W tej serdecznej Warszawie, jaką ona jeszcze przed ostatnimi była wypadkami, a nawet jaką jest dzisiaj, choć jej oblicze smutnie się teraz zmieniło, wśród świetnego i widocznego życia, ileż to się odgrywało dramatów na strychu i tragedii po poddaszach, których żadne nie oglądało oko… – napisał Józef Ignacy Kraszewski w swojej dziewiętnastowiecznej powieści „Czarna perełka„. Wtedy, kobiecie, która znalazła się w skomplikowanej sytuacji, trudniej było się podźwignąć. Tytułowa bohaterka próbuje sobie poradzić.

Józef Ignacy Kraszewski to także „Stara baśń” – czasy Słowian, zalążki polskiej państwowości.

czarna perełka-stara baśń

Chłopi (2)

W 1924 roku za „wybitny epos narodowy, powieść Chłopi” przyznano Nagrodę Nobla w dziedzinie literatury Władysławowi Reymontowi. Pięknie opisane życie polskiej wsi, obyczaje i skomplikowane losy bohaterów zasłużyły na wyróżnienie i ja lubię do tej książki wracać.

Chłopi.Tyg.Ilustrowany1902-crop
„Chłopów” udostępniano czytelnikom w odcinkach.  Tak wyglądał debiut powieści w „Tygodniku Ilustrowanym” w 1902 roku
potop-crop
Bułgarskie wydanie Potopu

– „Trylogia„, „Quo vadis”, to świetne książki – mówiono mi nie raz na Bałkanach. Tam nie były one lekturą szkolną, a jednak naszego Pana Wołodyjowskiego, Basię i Zagłobę zna wielu ludzi. Książki Henryka Sienkiewicza są ciągle dostępne, na pewno świadczy to o tym, że opowieść polskiego pisarza – noblisty o XVII-wiecznej Rzeczypospolitej jest interesująca także dla cudzoziemców.

„Dulszczyzna” – każdy zna znaczenie tego słowa, używanego i w dzisiejszych czasach. „Moralność pani Dulskiej” – tragi-farsa kołtuńska Gabrieli Zapolskiej potwierdza, jak niezmienne są ludzkie charaktery.

Dulska 1907-crop

Zemsta-cropWdzięczność ludzi, wielkość świata –
Każdy siebie ma na względzie,
A drugiego za narzędzie,
Póki dobre – cacko, złoto;
Jak zepsute, ruszaj w błoto.

To cytat z „Zemsty” Fredry – komedii z życia szlachty, której bohaterowie: cześnik Raptusiewicz i rejent Milczek nie przestają śmieszyć. Aleksander hrabia Fredro (1793-1876) był przede wszystkim komediopisarzem, ale tworzył także poezję. Opisywał jak to złocistych kłosów kołysze się morze; / Na morzu wyspy kwiecistej murawy, / I rozproszone, jak wędrowne nawy, / Gdzieniegdzie domki bieleją z poddasza… 

Aleksander hr FredroM

P Tadeusz2-crop
Strona tytułowa wyd. z 1834 r.

 

Pan Tadeusz” czyli ostatni zajazd na Litwie. Historia szlachecka – Adama Mickiewicza – książka, do której już chyba zawsze będę wracać, chociażby po to, żeby po raz kolejny zobaczyć jak Wojski chwycił na taśmie przypięty / Swój róg bawoli, jak zasunął wpół powieki, wciągnął w głąb pół brzucha / I do płuc wysłał z niego cały zapas ducha / I zagrał

***

Zwykłą  rzeczy koleją przyszłe pokolenia inaczej będą patrzały na naszą epokę niż my sami. (…) Gdyby urządzić ankietę, która z książek najtrafniej i w najbardziej syntetycznym skrócie  ujmuje naszą epokę, powinna ona wskazać „Karierę Nikodema Dyzmy” Tadeusza Dołęgi – Mostowicza. (…) Uświadomiliśmy sobie, że przeżywana przez nas epoka odbudowy państwa wymaga wyhodowania i wysunięcia na czoło specjalnego typu socjologicznego. Niestety, w większości wypadków pobłądziliśmy. Braliśmy intryganctwo za dzielność, chamstwo – za energię, nikczemność – za trzeźwość postępowania, biurokratyzm – za zmysł organizacyjny i lekkomyślność – za umiejętność powzięcia decyzji… – napisano w lutym 1939 r. w tygodniku literacko-społecznym „Prosto z mostu”. Wszyscy wiemy o tym, że historia lubi się powtarzać. Może dzieje się tak dlatego, że nie zawsze wyciągamy wnioski z przeszłości.

Czasy sanacji to także „Pamiętnik pani Hanki” T. Dołęgi – Mostowicza.

T.Dołęga-Mostowicz

Stanisław Grzesiuk „Boso, ale w ostrogach” przeżył swoje dzieciństwo i młodość na warszawskim Czerniakowie. Jego książki – pamiętniki chłopaka z ferajny to niepozbawiony humoru, obraz życia w dzielnicy biedy, w przedwojennej Warszawie, w środowisku żyjącym według własnego, niepisanego kodeksu.

Pięć lat kacetu„, pięć lat w obozach koncentracyjnych, pięć lat życia warszawskiego cwaniaka, który przeżył i rzeczywistość obozową opisuje w bardzo charakterystyczny dla siebie sposób.

Stanislaw Grzesiuk

Białoszewski

 

Powstanie Warszawskie – jeden z wielu dramatów II wojny światowej opisała poetka i uczestniczka Powstania – Anna Świrszczyńska w książce „Budowałam barykadę„.

Bardzo prawdziwie, nerwowo, czasem chaotycznie, opowiada swoją historię z tego samego okresu Miron Białoszewski w książce „Pamiętnik z Powstania Warszawskiego„.

LesioLesio” Joanny Chmielewskiej (autorki kryminałów) żyje w Polsce lat 70-tych. Prześmieszna historia architekta z wyobraźnią i jego przygody osadzone są w realiach innych niż dzisiejsze, ale to także historia Polski. W każdych czasach, nawet gorszych, ludzie tak samo przeżywają radości, pierwsze randki, pierwszą miłość… Codzienność żyjących w stosunkowo bliskiej, minionej rzeczywistości, jest w tle historii Lesia notorycznie spóźniającego się do pracy, widzącego tylko jeden sposób na rozwiązanie problemu: zabić personalną…

W najnowszych czasach zmaga się z problemami bohaterka książki „Nigdy w życiu” Katarzyny Grocholi. Lekka, pełna humoru powieść.

I ostatnie trzy książki

noce i dnie-horz

 

 

Szarlotka retro – z notesika praprababki

IMG_2888-cropMGdybym miała przyznać kulinarny złoty medal za prostotę i koszty wykonania, wręczyłabym go szarlotce retro. Jestem pewna, że gdyby istniała taka kategoria w rywalizacji ciast, moja bohaterka zostałaby  mistrzynią świata.

Przepis przywiozłam oczywiście z podróży do świata retro. Zdecydowałam się zamieścić w książce troszkę recept z przeszłości, bo smaki towarzyszące codziennemu życiu wpisują się w klimat miejsca,  budzą skojarzenia. Na pewno komuś, dawno temu, szarlotka retro przypominała jakąś osobę, chwilę, spotkanie. Spróbujcie, może ciasto praprababek przypadnie Wam do gustu.

Składniki: 1,5 kg jabłek, 2 szklanki kaszy mannej, 2 szklanki cukru, 2 łyżeczki cynamonu, +-60 g masła

Sposób przygotowania: Do tortownicy posmarowanej masłem wsypać wymieszane wcześniej: 1 szklankę kaszy mannej + 1 szklankę cukru + 1 łyżeczkę cynamonu.

Na tej sypkiej warstwie ułożyć około 1-1,5 kg pokrojonych w plasterki jabłek i przysypać je taką samą mieszanką kaszy, cukru, cynamonu.

Wierzch ciasta przykryć startymi na tarce wiórkami masła (+-60 g).

Szarlotkę wstawić do rozgrzanego piekarnika (160 stopni), piec 30-40 minut (do złotego koloru).

1 a do druku-horz-horz

Fragmenty książki „2 w 1. Z podróży do świata retro”

Pogromcy złych duchów i magiczne góry

1a kukeri-crop

Wprawdzie kukeri – pogromcy złych duchów – prowadzą swoją walkę z nieczystymi siłami na początku roku kalendarzowego, ale dziś postanowiłam o nich przypomnieć i pokazać co potrafią. Napisałam o nich w książce „Bułgaria znana i nieznana. Magiczne góry” i tu – we fragmentach jest o nich więcej. Książka wystroiła się w nową szatkę i (z niepewnością) czeka na opinie Czytelników. Ciut, ciut przytyła, ale to chyba jej nie szkodzi.

Zapraszam na króciutki film. Mam nadzieję, że spodoba się Wam taniec pogromców złych duchów.

***

baner fb3a

 

Romantyczna wycieczka w Rodopy

 

Sredna Arda2aaa

Dzielę się pięknem, ale czy to, co widzą moje oczy

dla każdego jest widoczne?

 

Czasem mój cień mnie wyprzedza,

wspina się po jakiejś skale i zostaje mi tylko

chwycić go, jak linę ratunkową.

 

Innym razem  jestem pionem dla słońca

i widzę centrum jego  łaskawości.

 

Rzeczy na tym świecie są tak wymyślone,

że w istocie każdy oddaje piękno

ze światłem, które gromadzi w sobie.

 

Autorem wiersza jest Ventsi Staykov – bułgarski poeta, pisarz, fotograf i miłośnik Rodopów – magicznych gór, o których pisałam wiele razy.

Mam wrażenie, że te słowa, które kiedyś przetłumaczyłam, stanowią nierozdzielną całość z pięknymi zdjęciami wykonanymi przez poetę fotografa.

lisicite7aram

Fotografie Rodopów: Ventsi Staykov.