20 książek polskich autorów o Polsce

P Tadeusz 1938r

Izabela Łęcka – Wokulska zaproponowała na swoim blogu „Literackie zamieszanie” podjęcie wyzwania „Lista 20 książek o polskości na 100-lecie niepodległości Polski”. Myślę, że na promocję polskiej literatury i wiedzy o Polsce każdy moment jest odpowiedni, a tym bardziej tak wielkie święto. Z lekcji historii pozostają w pamięci ważne wydarzenia i daty, za którymi stoi codzienne życie. Powieści przybliżają to życie, pozwalają przyjrzeć się mu bliżej.

Moja lista 20 książek polskich pisarzy piszących o codzienności w różnych czasach (przybliżających tę codzienność), ma przypadkową kolejność. Wszystkie wymienione tytuły bardzo lubię. Zacznę od książki mojego dzieciństwa.

PRZYGODY KOZIOŁKA MATOŁKA

Koziołek Matołek szukający Pacanowa szedł do celu okrężną drogą. Byłam zafascynowana jego przygodami i kto wie, może moje zamiłowanie do podróży urodziło się właśnie wtedy.

Czytając książki chciałoby się przenieść czasem do innej epoki. Młodym dziewczynom marzą się szeleszczące, długie suknie, bale. W książce „Godzina pąsowej róży„, Maria Kruger spełniła to marzenie, przeniosła do XIX wieku swoją bohaterkę żyjącą w Polsce powojennej. Powieść wydana w latach 60-tych XX wieku stała się bestsellerem.

Ciekawość ciągnie mnie do przeszłości od zawsze (wiedzą o tym moi Czytelnicy). Wprawdzie nie należy się cofać w realnym życiu, ale przecież warto, a nawet trzeba poznawać Polskę pradziadów. Podróże książkowe są fascynujące, niekiedy pozwalają docenić współczesność. Tragedii, oczywiście, nie brakuje i dziś, ale przecież z różnych powodów życie jest łatwiejsze. 100-lecie niepodległości Polski to powód do radości, uśmiechu i oczywiście wspomnień.

podróże Niemcewicza-crop
O podróżach zawsze czytam chętnie. Ta z 1811 roku też jest interesująca

W tej serdecznej Warszawie, jaką ona jeszcze przed ostatnimi była wypadkami, a nawet jaką jest dzisiaj, choć jej oblicze smutnie się teraz zmieniło, wśród świetnego i widocznego życia, ileż to się odgrywało dramatów na strychu i tragedii po poddaszach, których żadne nie oglądało oko… – napisał Józef Ignacy Kraszewski w swojej dziewiętnastowiecznej powieści „Czarna perełka„. Wtedy, kobiecie, która znalazła się w skomplikowanej sytuacji, trudniej było się podźwignąć. Tytułowa bohaterka próbuje sobie poradzić.

Józef Ignacy Kraszewski to także „Stara baśń” – czasy Słowian, zalążki polskiej państwowości.

czarna perełka-stara baśń

Chłopi (2)

W 1924 roku za „wybitny epos narodowy, powieść Chłopi” przyznano Nagrodę Nobla w dziedzinie literatury Władysławowi Reymontowi. Pięknie opisane życie polskiej wsi, obyczaje i skomplikowane losy bohaterów zasłużyły na wyróżnienie i ja lubię do tej książki wracać.

Chłopi.Tyg.Ilustrowany1902-crop
„Chłopów” udostępniano czytelnikom w odcinkach.  Tak wyglądał debiut powieści w „Tygodniku Ilustrowanym” w 1902 roku
potop-crop
Bułgarskie wydanie Potopu

– „Trylogia„, „Quo vadis”, to świetne książki – mówiono mi nie raz na Bałkanach. Tam nie były one lekturą szkolną, a jednak naszego Pana Wołodyjowskiego, Basię i Zagłobę zna wielu ludzi. Książki Henryka Sienkiewicza są ciągle dostępne, na pewno świadczy to o tym, że opowieść polskiego pisarza – noblisty o XVII-wiecznej Rzeczypospolitej jest interesująca także dla cudzoziemców.

„Dulszczyzna” – każdy zna znaczenie tego słowa, używanego i w dzisiejszych czasach. „Moralność pani Dulskiej” – tragi-farsa kołtuńska Gabrieli Zapolskiej potwierdza, jak niezmienne są ludzkie charaktery.

Dulska 1907-crop

Zemsta-cropWdzięczność ludzi, wielkość świata –
Każdy siebie ma na względzie,
A drugiego za narzędzie,
Póki dobre – cacko, złoto;
Jak zepsute, ruszaj w błoto.

To cytat z „Zemsty” Fredry – komedii z życia szlachty, której bohaterowie: cześnik Raptusiewicz i rejent Milczek nie przestają śmieszyć. Aleksander hrabia Fredro (1793-1876) był przede wszystkim komediopisarzem, ale tworzył także poezję. Opisywał jak to złocistych kłosów kołysze się morze; / Na morzu wyspy kwiecistej murawy, / I rozproszone, jak wędrowne nawy, / Gdzieniegdzie domki bieleją z poddasza… / To Polska!...

Aleksander hr FredroM

P Tadeusz2-crop
Strona tytułowa wyd. z 1834 r.

 

Pan Tadeusz” czyli ostatni zajazd na Litwie. Historia szlachecka – Adama Mickiewicza – książka, do której już chyba zawsze będę wracać, chociażby po to, żeby po raz kolejny zobaczyć jak Wojski chwycił na taśmie przypięty / Swój róg bawoli, jak zasunął wpół powieki, wciągnął w głąb pół brzucha / I do płuc wysłał z niego cały zapas ducha / I zagrał

***

Zwykłą  rzeczy koleją przyszłe pokolenia inaczej będą patrzały na naszą epokę niż my sami. (…) Gdyby urządzić ankietę, która z książek najtrafniej i w najbardziej syntetycznym skrócie  ujmuje naszą epokę, powinna ona wskazać „Karierę Nikodema Dyzmy” Tadeusza Dołęgi – Mostowicza. (…) Uświadomiliśmy sobie, że przeżywana przez nas epoka odbudowy państwa wymaga wyhodowania i wysunięcia na czoło specjalnego typu socjologicznego. Niestety, w większości wypadków pobłądziliśmy. Braliśmy intryganctwo za dzielność, chamstwo – za energię, nikczemność – za trzeźwość postępowania, biurokratyzm – za zmysł organizacyjny i lekkomyślność – za umiejętność powzięcia decyzji… – napisano w lutym 1939 r. w tygodniku literacko-społecznym „Prosto z mostu”.

Czasy sanacji to także „Pamiętnik pani Hanki” T. Dołęgi – Mostowicza.

T.Dołęga-Mostowicz

Stanisław Grzesiuk „Boso, ale w ostrogach” przeżył swoje dzieciństwo i młodość na warszawskim Czerniakowie. Jego książki – pamiętniki chłopaka z ferajny to niepozbawiony humoru, obraz życia w dzielnicy biedy, w przedwojennej Warszawie, w środowisku żyjącym według własnego, niepisanego kodeksu.

Pięć lat kacetu„, pięć lat w obozach koncentracyjnych, pięć lat życia warszawskiego cwaniaka, który przeżył i rzeczywistość obozową opisuje w bardzo charakterystyczny dla siebie sposób.

Stanislaw Grzesiuk

Białoszewski

 

Powstanie Warszawskie – jeden z wielu dramatów II wojny światowej opisała poetka i uczestniczka Powstania – Anna Świrszczyńska w książce „Budowałam barykadę„.

Bardzo prawdziwie, nerwowo, czasem chaotycznie, opowiada swoją historię z tego samego okresu Miron Białoszewski w książce „Pamiętnik z Powstania Warszawskiego„.

LesioLesio” Joanny Chmielewskiej (autorki kryminałów) żyje w Polsce lat 70-tych. Prześmieszna historia architekta z wyobraźnią i jego przygody osadzone są w realiach innych niż dzisiejsze, ale to także historia Polski. W każdych czasach, nawet gorszych, ludzie tak samo przeżywają radości, pierwsze randki, pierwszą miłość… Codzienność żyjących w stosunkowo bliskiej, minionej rzeczywistości, jest w tle historii Lesia notorycznie spóźniającego się do pracy, widzącego tylko jeden sposób na rozwiązanie problemu: zabić personalną…

W najnowszych czasach zmaga się z problemami bohaterka książki „Nigdy w życiu” Katarzyny Grocholi. Lekka, pełna humoru powieść.

I ostatnie trzy książki

noce i dnie-horz

 

Lista 20 książek o polskości na 100-lecie niepodległości Polski” Emmawareham „Sensibility”

 

Reklamy

17 myśli w temacie “20 książek polskich autorów o Polsce”

  1. Piękny jest twój wpis. Wart dłuższego zatrzymania się… Lista książek ogromnie ciekawa i wspaniale przez ciebie skomentowana. Dobrze, że wspomniałaś o Fredrze. Bardzo go lubię.
    Dzięki za wzmiankę o moimi blogu. Ja tez dam link do Twojej listy, powinniśmy się wspierać i zarazem rozpropagowywać akcję 🙂

    Polubione przez 1 osoba

    1. Bardzo dziękuję za miłe słowa. Nie mogłabym nie dać odnośnika do Ciebie, bo Ty napisałaś mi o tym pomyśle i chętnie dodam do wpisu każdego, kto zdecyduje się listę opublikować. Promowaniu polskiej literatury zawsze mówię: TAK. Pozdrawiam 🙂

      Polubione przez 1 osoba

        1. Izabela miała bardzo dobry pomysł. Do niektórych książek warto wracać, czasem umykają z pamięci, dzięki takim listom mają szansę. No i nie wszystkie tytuły napisane dawno temu wpadły nam w ręce, a warto je czytać; mam wrażenie, że giną w tłumie reklamowanych nowości.

          Polubione przez 1 osoba

          1. Dokładnie! Mam to samo wrażenie! Czasem mi się wydaje, że klasyki nikt już teraz nie czyta. A przecież jest tego warta. No, nie mam zamiaru teraz nikogo przekonywać, żeby czytać tylko lektury szkolne, ale dawna literatura jest bardzo warta uwagi, a nie wszystko przecież z niej znamy. Ja na przykład lubię wracać do niektórych mniej znanych pozycji Prusa czy Reymonta, a nawet i do znanych. To, co już kiedyś przeczytane, też zasługuje przecież na nową, dojrzalszą lekturę, nowe spojrzenie, nową refleksję. Niedawno czytałam sobie polską poezję barokową, taką, której w szkole nie było, i byłam nią po prostu zachwycona.

            Polubione przez 1 osoba

            1. Ja mam podobnie 🙂 Często coś „odkrywam”. I bardzo lubię język sprzed wieków. Wracam do niektórych książek. I nie umiałabym zrezygnować z klasyki. „Chłopów” całkiem niedawno czytałam po raz kolejny. Lubię też Kraszewskiego, choć on tak różnie bywał oceniany (a może niedoceniany).

              Polubione przez 1 osoba

              1. Ojej, widzę, że na ten temat to byśmy mogły rozmawiać w nieskończoność 🙂 Też uwielbiam dawny język polski. I „Chłopi’ to mój taki konik, lektura, do której wracam od czasu do czasu. „Chłopi’ w ogóle zajmują szczególną pozycję w moim domu, bo moja mama też jest wielbicielką tej książki, obie jesteśmy fankami postaci i powiedzonek z niej i często przerzucamy się cytatami. Tak naprawdę to moja mama pierwsza „Chłopów” na nowo dla siebie odkryła jako już „dojrzałą”, osobistą lekturę , zaczęła czytać sobie opisy przyrody z tej książki. A potem ja ją dla siebie „odkryłam” Teraz lubimy sobie często zacytować Jagustynkę, Antka, Jambrożego, te ich różne soczyste powiedzonka. I doceniamy też geniusz stylistyczny Reymonta, no i po prostu jego mądrość życiową.
                Przepraszam, że tak się rozpisałam, ale rzadko można z kimś porozmawiać o tym, co naprawdę interesuje 🙂

                Polubione przez 1 osoba

                1. Bardzo się cieszę, że piszesz 🙂 Mamy podobne zainteresowania. W jednym z wywiadów (w cyklu wywiadów z autorami przed Wielkanocą) zadano mi pytanie o książki z tym świętem w tle i natychmiast przyszli mi na myśl „Chłopi” i Jagusi „czerwone wystrzyganki”. I okazało się, że mało kto pamięta o tym, jak wiele obyczajów i świąt jest opisanych w tej książce.
                  Mój mąż, zanim poznał język polski, odkrył dla siebie Lema i Sienkiewicza. „Chłopów” czytałam mu po polsku (jak już znał język). Czytałam ja, bo niektórych słów nie rozumiał i też rozsmakował się w tej książce. Czasem myślę, że w jakimś stopniu krzywdę robi niektórym tytułom wpisanie ich na listę lektur, ale przecież nie można nie uczyć się o klasyce.

                  Polubione przez 1 osoba

                  1. No właśnie, to odwieczny dylemat z tymi lekturami… Niektórych rzeczywiście to szkolne „przerabianie” zniechęca do pewnych pozycji. Ja akurat, o dziwo, nigdy tego nie miałam…
                    Super, że się nie gniewasz, że tak się rozpisuję! Tak, pamiętam wycinanki Jagusi i wszystkie jej talenty plastyczne! Jej pisanki wielkanocne, które sprawiły, że Józia gębusię otwarła z podziwu i markotno jej się zrobiło… bo żadne nie mogły dorównać Jagusinym.
                    Masz racje z tymi opisami zwyczajów z „Chłopach”. Kiedyś wyliczyłyśmy z moją mamą, ze są tam opisane wszystkie święta religijne, wszystkie prace polowe, zwyczaje i obrzędy z całego okrągłego roku. „Chłopi” to naprawdę ewenement w całej literaturze polskiej! Ale myślę, że trzeba tę książkę właśnie samemu dla siebie odkryć.
                    Zafascynowało mnie to, co pisałaś o poznawaniu „Chłopów” przez twojego męża. To musi niesamowite uczucie, tak uczyć bliską osobę swojej literatury i kultury. Strasznie fajne, że mąż chcial poznać i że polubił naszą kulturę.

                    Polubione przez 1 osoba

                    1. Bardzo polubił 🙂 Te wszystkie książki, które tu wymieniałam (i wiele innych) świetnie zna. Może to śmieszne, ale ja mu czytałam też wiersze dla dzieci Brzechwy i Tuwima (nie wspominając o Matołku 🙂 ) Często to samo czytamy i zdarzyło się, że jak np czytaliśmy „Dzieje” Herodota, mój mąż przeczytał trochę po bułgarsku, trochę po polsku i stwierdził, że polski przekład jest ładniejszy (mniej współczesny) i kontynuował już po polsku. Na wzajem zarażamy się od siebie. Bałkany mają inną historię, ludzie inną mentalność… itd, a więc ciekawość działa (w dwie strony) 🙂

                      Polubione przez 1 osoba

    1. Bardzo jestem ciekawa Twoich propozycji książkowych. Blog dodaję do obserwowanych, a więc mi nie umkną. 🙂 Miło mi, że te moje Ci się podobały. Koziołka nie przestałam uwielbiać, musiał się znaleźć na liście. 😉 Serdecznie pozdrawiam 🙂

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s