bulgaria5.jpg

Mamy w domu dwóch panów, którzy dawno, dawno temu (nikt nie pamięta kiedy) usiedli przy beczce z winem. Postawili na niej dzban, który jakimś cudem zawsze jest pełny, dzięki czemu ani na chwilę nie przestają się rozkoszować napojem bogów. A luty to szczególny okres dla nich i wszystkich właścicieli winnic i oczywiście dla miłośników wina. Patronem pierwszego dnia miesiąca jest święty Trifon, opiekun winorośli. 14 lutego hucznie obchodzi się święto nazywane od jego imienia Trifon Zarezan. Powszechnie podcina się tego dnia winogronowe gałązki i odbywa się to nie byle jak, bo najczęściej przy akompaniamencie muzyków, w towarzystwie popa. Po ceremonii w wielu miejscach wybiera się króla  winnic, wszędzie ludzie zasiadają do uroczystych kolacji. Życzenia „Czestit Trifon Zarezan” słyszy się co krok, a internetowe karteczki zapełniają skrzynki mailowe.

***

Luty to także czas przygotowań do kolejnego, wspaniałego dnia. Za chwilę będziemy witać babę Martę. Mój brak sympatii do tej pory roku rekompensują bałkańskie święta. Kukeri – pogromcy złych duchów – tańczący na ulicach w kolorowych strojach i karnawałowe parady  zagłuszają zimową szarość.

Życzę Wam, żeby święto wina i zakochanych minęło we wspaniałym nastroju.

chestit Trifon Zarezan5

Reklama