Z delfinami miałam przyjemność spotykać się twarzą w twarz (dosłownie). Wymieniałam uśmiechy z tymi żyjącymi na wolności w Morzu Czarnym i z mieszkańcami warneńskiego delfinarium. W moich wspomnieniach (w książce „W bałkańskim kociołku”) jest o tym kilka słów.

Te ogromne ssaki są bardzo ufne i zaprzyjaźniają się nie tylko z ludźmi.  Na filmie (poniżej) delfiny wymieniają się gestami sympatii z kotkiem. Gdy patrzę na nich,  uśmiech wskakuje na twarz. 🙂 (jeśli film się nie wyświetla tu jest link)

***

Wspominałam wczoraj (przy okazji tańczących kelnerów) o porządkach na facebook’owym  profilu (właśnie tam pokazałam kiedyś kotka i delfiny).  Będę kontynuować przenoszenie niektórych filmów. Dziś mam dla Was jeszcze jeden z warneńskiego delfinarium. Mam ich bardzo, bardzo wiele (nie tylko z delfinami i nie tylko z delfinarium), ale niestety,  nie mają one zadowalającej jakości (jestem antytalentem w tej dziedzinie). Gdyby jednak ktoś chciał zobaczyć delfiny śpiewające, tańczące walca i grające w piłkę, zapraszam. 🙂