Kaktus i życiowe rozczarowanie

kaktusKaktus to ogórek mocno rozczarowany życiem. Takie oto zdanie dziś przeczytałam. Natychmiast spojrzałam na siebie. Czy nie zaczęły pojawiać się na mojej skórze kłujące igiełki? Nie. Jeszcze nie. Ale kto wie? Może to tylko kwestia czasu? Przytłoczyła mnie rzeczywistość. Czuję jej ciężar. Może do rozczarowania został jeden krok?

Na mojej internetowej stronie byłam u siebie i nagle pojawił się intruz z groźbami. Pisze komentarze, po czym jakieś usuwa (z tych dopuszczonych do publikacji); pisze następne i zastrzega „proszę tego nie publikować”; mija trochę czasu i zadaje pytanie: dlaczego pani tego i owego nie opublikowała? Czy warto irytować się z powodu żenującego zachowania obcej, obojętnej osoby, od tygodnia z maniackim uporem przypominającej o sobie? Mogę swój internetowy świat zamknąć na kłódkę i coraz częściej o tym myślę, bo po co dokładać nawet małe co-nieco do codziennych problemów?

Mogę też stać się kaktusem. Jest jakaś prawda w jego związku z życiowym rozczarowaniem. – Nie zbliżaj się – ostrzega, jak murem obronnym, otoczony kolcami wypełnionymi rezygnacją pomieszaną z obawą.

W bałkańskim kociołku” napisałam o kaktusowym lesie, dziś już nie istniejącym. Pozostały po nim kikuty podciętych drzewek. Nadal lubię tam bywać, szczególnie w porze kwitnienia.  Kolorowe kwiaty uśmiechają się do słońca… Może więc nie jest źle być kaktusem?

kaktusowy kwiat

 

 

8 myśli w temacie “Kaktus i życiowe rozczarowanie”

  1. Myślę, że każdy z nas przez podobne doświadczenie przechodził albo będzie przechodził. Ja najpierw byłam grzeczna, potem się odszczekiwałam, potem ignorowałam, potem zaczęłam kasować. W którymś momencie atakującemu się znudziło.
    Nie sądzę, aby wszystkie etapy były konieczne- można np. od razu kasować. Nie mów proszę o rezygnowaniu z bloga, bo jest on potrzebny nie tylko czytelnikom ale także- jak sądzę- Tobie. A poza tym nie można pozwolić, żeby agresja była skuteczna!
    Kwitnący kaktus- prześliczny!
    Kiedyś bardzo kaktusy lubiłam- są wyrozumiałe… 😉

    Polubione przez 1 osoba

    1. Dziękuję Ci za te słowa. ❤ Na pewno rozumiesz. Jestem tak zmęczona i przytłoczona, że każda dodatkowa kropla wydaje się mieć niewyobrażalny ciężar.
      Ta osoba, o której wspomniałam "działa" na mojej drugiej stronie. Szkoda mi jej (strony), bo odwiedzają ją setki osób, chociaż od kilku miesięcy prawie tam nie piszę, od czasu do czasu odpowiadam tylko na pytania.
      A kaktusy zawsze lubiłam, fascynowały mnie. Mają charakter. 🙂

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s