„Stara baba z dziadowskiego kraju” (to podobno ja)

Moi drodzy Czytelnicy, jak myślicie, dla kogo jest moja najnowsza książka? Czy sądzicie, że kupi ją ktoś, kto świetnie „zna” Bułgarię i uważa, że to: (cytuję) „dziadowski, schamiały, zacofany” kraj? Ja nie wątpię, że autor tych słów nie zdecyduje się na przeczytanie mojego „kociołka”, bo i po co, skoro wie lepiej. Ale to nie powód, żeby nie wypowiedzieć się na temat książki i mnie – autorki (nie miałam pojęcia, jak wiele można się dowiedzieć na swój temat od obcej, nieznanej osoby, której nie widziało się na własne oczy). Zdecydowałam się zacytować to i owo. Poniższe słowa skopiowałam ze strony księgarni Merlin, podkreślam: pisownia została zachowana.

Słabizna. Tytuł powiniwn brzmieć w Bałkańskim kufelku niech autorka siedzi sobie w tej dziadowskiej schamiałej zacofanej Bułgariii nie pisze głupich książek dla polakuw traktując ich jak idiotów którzy wydadzą 27zł na opowieści dziwnej treści.

DNO. Wypociny starej baby która pojechała na Bałkany i opisuje swoje obserwacja i wciska głupoty które nie mają miejsca .”

A żeby utwierdzić ludzi w przekonaniu, że jak jest gdzieś dobre słowo o „kociołku” to na pewno ja je powiedziałam, dodano: „Taka prawda. Nietoperz to autorka książki.” – tu muszę wyjaśnić, że Nietoperz to Pani, która na tej samej stronie księgarni oceniła moją książkę pozytywnie (5/5), prowadzi stronę internetową poświęconą literaturze, nie przypisuje sobie autorstwa „kociołka” i która już zgłosiła, gdzie trzeba zacytowane słowa. A ponieważ „nie ma tego złego…”. Dzięki tej sytuacji miałam okazję usłyszeć głos sympatycznej Pani z „Nietoperzowego Świata” i odbyć z nią miłą rozmowę. Mam nadzieję, że kiedyś spotkamy się osobiście.

merlin 31.07

Pewnie bym o tym wszystkim nie pisała, gdyby nie fakt, że ta negatywna kampania trwa już co najmniej od trzech tygodni. Niektórzy z czytających wiedzą, że zaczęło się to w dniu, w którym Polka – właścicielka mieszkania w Bułgarii (w Pomorie), oferująca usługę w krótkich ogłoszeniach na polskim portalu OLX, trafiła na negatywną opinię turysty wyrażoną o niej na mojej stronie.  W odpowiedzi poinformowałam Pana, gdzie może złożyć skargę i jakie są jego prawa (nie wiem, czy turysta tam się zgłosił, ale nawet jeśli to zrobił, czy Waszym zdaniem to niewłaściwe?). Tylko tyle i aż tyle spowodowało, że posypały się groźby i cała seria wulgaryzmów, które do dziś nie przestały nadchodzić. Wynajmująca nie skorzystała z mojej propozycji napisania własnej wersji / wyjaśnienia. Nie uznaje ludzkich praw do wyrażania opinii. Ja uznaję wolność wypowiedzi i komentarza turysty nie usunęłam (także dlatego, że wyrażał się parlamentarnym językiem), a więc osoba mająca niewątpliwie problem z zachowaniem równowagi emocjonalnej, „działa” niezmordowanie, kampania trwa. Zalewa mnie komentarzami, używając różnych ników. Kilka z nich nawet opublikowałam (ukazują się na moich stronach po zatwierdzeniu), ale autorka je usunęła.

Zdecydowała się wypowiadać na temat mojej książki nie tylko w księgarniach. Pod zapowiedzią na stronie „Recenzje Agi” napisała: „Nie warto czytać tej książki ta pani jest bardzo niedobrym i podłym człowiekiem ,ta pani nienawidzi polaków i oczernia ich na swoich blogach.donosi do urzędów na niewinnych ludzi.” (podkreślam, że cytat jest kopią z zachowaną oryginalną pisownią; komentarz usunęła autorka strony, ale jak wiadomo w internecie nic nie ginie, nawet gdy przestaje być widoczne dla większości).

Zastanawiam się, czy opluwającej mnie osobie sprawia przyjemność babranie się w błocie? A może po prostu się nudzi, bo nikt z jej usług nie chce już korzystać? Nie siedziałam w szafie w pokoju żalącego się turysty, więc nie wiem jak było, ale mam już przekonanie, że jakakolwiek kulturalna rozmowa z wynajmującą nie jest możliwa. Reprezentuje żenujący poziom, także intelektualny.

Czy jest lekarstwo na prostactwo, na brak kultury, na arogancję? Czy jest przyzwolenie na takie postępowanie? Czy ci, z których wylewa się jad, nie obawiają się, że w końcu się nim zakrztuszą?

Życzę wszystkim miłego dnia – stara baba z dziadowskiego kraju.

Reklamy

8 myśli w temacie “„Stara baba z dziadowskiego kraju” (to podobno ja)”

  1. Nie ma lekarstwa na prostactwo, brak kultury i szacunek wobec innych, tak jak nie ma przyzwolenia na tego typu zachowanie. Absolutne i stanowcze NIE!
    Znam sprawę od podszewki, bo pośrednio mnie dotknęła. Tak, na moim blogu ta pani też zostawiła komentarz. Ale podszywając się pod kogoś i zostawiając po sobie taki właśnie „ślad” pokazuje brak szacunku wobec siebie!
    Nie sposób znaleźć właściwe słowa. Mam nadzieję, że ta pani zakrztusi się wreszcie swoim jadem, ale przede wszystkim, że dosięgnie ją ręka sprawiedliwości!

    Przykre to…

    Kochana Autorko, masz za sobą ludzi, którzy nigdy w Ciebie nie zwątpili. Pamiętaj o tym i czerp siłę z ich pozytywnych fluidów, które do Ciebie wysyłają każdego dnia! ❤

    Polubione przez 1 osoba

    1. Dziękuję ❤ Te słowa dodają otuchy. Czuję pozytywne fluidy i jestem za nie bardzo wdzięczna. I cieszę się, że jest tak wielu ludzi nie godzących się na zło, prostactwo, wulgarność. Serdecznie pozdrawiam ❤

      Polubienie

  2. Jestem z Tobą. Podziwiam to, co robisz i wspieram Twoją twórczość – treść, warsztat, wszystko.
    Są ludzie, którzy swoim jadem próbują niszczyć innych. I niezależnie od tego, co nimi kieruje – zawiść, prostactwo umysłowe, nieudane własne życie, czy cokolwiek innego nie godzę się na tego typu zachowania.

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s