Odkurzone wspomnienia

Istnieje pokolenie, któremu trudno wyobrazić sobie świat bez istnienia internetu. Dzięki niezliczonej ilości portali umożliwiających tworzenie blogów i vlogów,  każdy może opowiedzieć innym o sobie, o tym, co czuje, co widział, słyszał, przeżył… Chęć dzielenia się wrażeniami tkwiła w ludziach od zawsze, ale przecież nie zawsze łatwo było dotrzeć do tak szerokiego grona odbiorców. Myślę, że nie jest mała liczba blogerów przeszłości, niewykonujących na co dzień pracy dziennikarza czy literata. Pozostały po nich ślady w gazetach i drukach ulotnych sprzed wieków.  Często (a może nawet najczęściej) pozostawali anonimowi. Jakąś cząstkę siebie zostawili w tekstach, które pisali.  Lubię je przywracać do życia nie tylko po to, żeby spojrzeć na świat okiem autorów z minionych stuleci, nie tylko po to, żeby poznać ich codzienność i mentalność czy porównać wrażenia z konkretnych miejsc. Niektóre teksty, odkurzone okazują się wielce urodziwe.

Może odzywa się we mnie autorska solidarność? Może rozumiem jak ważne jest, żeby żyło to, co się stworzyło? Dziś odświeżam wspomnienia dziewiętnastowiecznego podróżnika, który ładnym językiem robi to, co i mnie się zdarza – opisuje i przybliża mały kraik na Bałkanach, i wtedy, i obecnie niezbyt dobrze znany.

Na północnych stokach Bałkanu, aż po prawy brzeg Dunaju, leży kraik szczupły co do rozmiarów, ale wielki swoją historyą i charakterem mieszkańców. Kraik ten zwie się Bułgaryą. Przez rzadko którą dziedzinę tyle przechodziło burz i tyle przegrzmiało piorunów, co przez Bułgaryę. Tam ciągle od zamierzchłych czasów kłębiło się jak w kotle, wznosiły się i upadały potęgi, rodziły się męstwo i sława.

Bułgarzy posiadają najpewniejszą podstawę istnienia już dlatego, że ziemia jest urodzajna. Jedynie zbiór kukurudzy i zasiew jej zajmuje Bułgara poważnie, w niektórych okolicach także tytuń i ryż. Czeresznie dojrzewają w polu. Orzechy, jabłonie i grusze zdobią sady chłopskie. Pigwy, morele, migdały spotyka się w znacznej ilości. Kartofle są bardzo rzadkie. Bób, melony, kawony, ogórki, patłażany, kilka rodzajów kapusty, cebula są częstsze. Oto i cały spis ogrodowin bułgarskich.

Jak podoba się Państwu XIX-wieczny opis?

Na zdjęciu: Bałkan – bułgarskie góry – dziś przecinają je nowoczesne autostrady, gdzieniegdzie przeciskające się przez tunele wykute w skałach.

Bałkan

P.S. Ponieważ pora zakupu prezentów tuż, tuż, wiele księgarni zachęca promocjami książek. Mojego „kociołka” poleca autorka recenzji dodanej w tym tygodniu: Książka bardzo prawdziwa (…) wszystko przeplatane pięknymi zdjęciami w bardzo dobrej jakości (Wydawnictwo Bernardinum wydało kolejną wizualną perełkę!). (…) Autorka inspirowała mnie opowieściami o ludziach. (…) Dla mnie jest to wzór slow life, który tak trudno wydobyć z siebie w codzienności. Książkę zdecydowanie polecam każdemu, kto lubi poznawać świat i spoglądać na niego inaczej niż zazwyczaj. Magdalena Urbańska (tu znajduje się cały tekst) Linki do innych recenzji (nie wszystkie są na stronie Lubimy Czytać) znajdują się TU – pod fragmentami książki „W bałkańskim kociołku”.

Dziś mój „kociołek” jest na liście listopadowych bestsellerów w kategorii podróże i turystyka i w kategorii literatura podróżnicza w księgarni Tania Książka. Myślę, że promocja cenowa jest tu atrakcyjna. Moim Czytelnikom ❤ bardzo, bardzo, bardzo dziękuję, to dzięki Wam książka utrzymuje się na pierwszych stronach list popularności nie tylko w tej księgarni.

taniaksiążka list.2019

tania książka bests. XI.19-down

6 myśli w temacie “Odkurzone wspomnienia”

  1. Jak się dobrze zastanowić, to każdy bloger czy inny użytkownik mediów społecznościowych lubi dzielić się wrażeniami. Niby piszemy dla siebie, dla własnej satysfakcji, ale zawsze z nadzieją, że ktoś jednak wejdzie i przeczyta. Gratuluję, że książka ma tak dobry odbiór! Widzę, ze to nie jest Twoja jedyna książka. Na pewno się za nie odbiorę, muszę tylko przegonić remontowe wydatki. Jeszcze trochę i będzie po wszystkim 🙂

    Polubione przez 1 osoba

    1. Za gratulacje – bardzo dziękuję 🙂
      Myślę, że jest tak, jak napisałaś, wszyscy blogerzy chcą się dzielić wrażeniami, opiniami. Gdyby tak nie było nie udostępnialiby publicznie swoich wpisów. Internet dał możliwość poznawania i wymiany poglądów z ludźmi bez wychodzenia z domu. Niezwykle cenny wynalazek (myślę o internecie). Dla niektórych to ucieczka od samotności. 🙂

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s