Pisałam jakiś czas temu o przedświątecznych przygotowaniach, porównałam je do uwertury przed spektaklem. Już „za chwilę” zamigocze pierwsza gwiazdka, zadźwięczą dzwoneczki Mikołaja (nawet jeśli jest zmotoryzowany) i kurtyna odsłoni świąteczną scenerię.

Christmas. Mikołaj i prezenty

Bożonarodzeniowa otoczka rozbija szarość, krótkich, ciemnych, grudniowych dni. Może potrzeba oderwania się od monotonnej scenerii znalazła okazję, żeby zabłysnąć tysiącem światełek, bombek, błyszczących ozdóbek?  Kocham kolory i pewnie między innymi dlatego poddaję się tej magii. Myślę, że nadawanie niektórym dniom niepowtarzalności nadaje barw życiu. Różne są koleje losu, czasem smutne, warto więc czerpać garściami radość, trochę na zapas, do następnej okazji. Warto sobie takie okazje stwarzać. Warto pielęgnować tradycje.

W przedświątecznej uwerturze zazgrzytały fałszywe nutki: po co? dlaczego? jest sens? nie ma sensu? ten powinien, a tamten nie ma prawa… Można oczywiście wkładać kij w mrowisko, można mieć zapędy do dyrygowania życiem innych, można psuć przyjemności innym, można rzucić cień, ale po co to robić? Niech obchodzi te święta każdy, kto ma taką potrzebę, niezależnie od pobudek, niech każdy spędza czas tak, jak lubi – zwyczajnie, niezwyczajnie, samotnie lub w towarzystwie – tak, jak mu w duszy gra. Ja wszystkim życzę powodów do uśmiechu. Smuteczki niech sobie posiedzą zamknięte na klucz, w jakimś trudno dostępnym schowku.

kurtyna w górę wesołych świąt

PIĘKNYCH  ŚWIĄT!

***

***

menu wigilijneŚwięta w moim domu są trochę nietypowe, pomieszały się ze sobą tradycje polskie i bałkańskie. Nie może nie być banicy z dynią i orzechami (najlepszy na świecie tikwenik  robi mój Mąż (tikwenik to nazwa tego dania)). O tym, co jeszcze pojawi się na naszym stole, jakie obyczaje są charakterystyczne dla południa Europy pisałam już i tu, i w książkach – listę potraw przypomina Mikołaj (osobiście 🙂 ).

szeleszczc485cy-papier.jpg

 

Reklama