Staram się być daleko od polityki, ale jest to bardzo trudne. Ja się cofam, a ona wolniejszym lub szybszym krokiem i tak podąża za mną. Krąży wokół, czy tego chcę, czy nie. Czasem ze zdwojoną siłą wdziera się w moje życie, gwałtownie, jak huraganowy wiatr niszczy spokój.

Zadziwia mnie z jaką łatwością udaje się demagogom i populistom przekonać ludzi do mało racjonalnych lub złych racji i z jaką łatwością te racje ukorzeniają się w głowach. Wyrwanie ich wydaje się bardzo trudne, a nawet niemożliwe w niektórych przypadkach.

Nie chcę tu dziś  odnosić się do konkretnych faktów ze współczesności. Chcę zacytować kilka słów z przeszłości. Sprowokowały mnie do tego obchody 75 rocznicy wyzwolenia Auschwitz i wypowiedzi z tej okazji, a szczególnie bardzo wzruszające, piękne i mądre wystąpienie Pana Mariana Turskiego i zacytowane zdanie: „Auschwitz nie spadł nagle z nieba”. Ważne zdanie przypominające, że tak samo, jak o skutkach, nie można zapominać o przyczynach, nie można przestawać ich analizować.

W sierpniu 1939 roku we francuskich mediach toczyła się dyskusja. Poszukiwano odpowiedzi na pytanie: Co zrobić, aby Niemcy przestały być beczką prochu w środku Europy? Jeden z publicystów ostrzegał przed królującymi w Niemczech: okrucieństwem, chciwością, pogardą dla innych narodów. Francuski socjalista Blum odpowiedział mu: Te wady cechują tylko dzisiejszych władców Niemiec, naród zaś niemiecki nie jest gorszy od innych. Trzeba mu tylko umożliwić ujawnienie tego, co czuje i pragnie, a przestanie zagrażać pokojowi.

Także wielu Niemców powtarzało: Nie wszyscy Niemcy są źli. Ta opinia oczywiście była prawdziwa, ale czy powtarzanie jej nie usypiało? czy nie było usprawiedliwieniem bezczynności niektórych? czy to zdanie jest sensownym komentarzem do stwierdzenia, że źle się dzieje, że zło, buta, gwałtowność i egoizm szerzą się jak zaraza?

W tym samym czasie w europejskich mediach pisano: Świat zadaje sobie pytanie, gdzie się podzieli niemieccy socjaliści, komuniści, katolicy, demokraci, te miliony ludzi, którzy głosowali przeciw Hitlerowi. Dlaczego teraz mimo tajności głosowania plebiscyt daje Führerowi 98-99 procent głosów?

Podczas gdy świat się zastanawiał i analizował, niemieccy politycy zdołali udoskonalić propagandę kłamstwa, przekonać swój naród, że Europa jest „be”. Negowano fakt wybuchu I Wojny Światowej z winy Niemiec.

Notki prasowe z czerwca 1939 roku

1 czerwiec 1939

1a czerwiec 1939

1b czerwiec 1939

Te „nauki” nie przestały być stosowane. Niepokojąca jest powtarzalność niektórych zachowań i sytuacji w dzisiejszej rzeczywistości. Żeby dostrzec i ocenić podobieństwa wystarczy się cofnąć w czasie i porównać wypowiedzi czy sposób działania. I należy to robić, bo przecież od kłamców i manipulatorów nie usłyszymy: – Oszukujemy cię. Trzeba zacząć leczyć pierwsze symptomy, żeby nie dopuścić do rozwoju choroby. Należy też uważnie słuchać ostrzeżeń mądrych ludzi, którzy przeżyli piekło. Mam wielką nadzieję, że wystąpienie Pana Mariana Turskiego poruszyło także wiele osób niedostrzegających istniejących zagrożeń.

Jedenaste przykazanie: NIE BĄDŹ OBOJĘTNY.

Nie bądźcie obojętni, jeżeli widzicie kłamstwa historyczne. Nie bądźcie obojętni, kiedy widzicie, że przeszłość jest naciągana na poczet aktualnej polityki. Nie bądźcie obojętni, kiedy jakakolwiek mniejszość jest dyskryminowana, bo się nawet nie obejrzycie jak na was, jak na waszych potomków, „jakiś Auschwitz” nagle spadnie z nieba. (z wystąpienia Pana Mariana Turskiego – byłego więźnia Auschwitz)

gołąbek pokoju

Korzystajmy z doświadczeń przeszłości. Sami wybierajmy kierunek w jakim ma się toczyć koło historii.

Marzy mi się świat, w którym tacy jak ja, bardziej ceniący dobrą książkę czy film, niż polityczne rozprawy, mogliby płynąć na fali własnych upodobań i mieć świadomość, że politycy robią swoje. To, co robić powinni – budować, a nie burzyć. Marzą mi się debaty i wywiady, pełne merytorycznych, kulturalnych wypowiedzi, usypiających nie-politologów, nie-ekonomistów i innych nie. „Jednym słowem”: marzy mi się NUDA w tej sferze.  Tę nudę mogą zapewnić właściwe wybory, wyeliminowanie zła i ludzi mających chore ambicje. Teoretycznie i w praktyce jest to możliwe, prawda?