Ja, trampolina i obłoki

Rzeczywistość zmienia swoją wagę bez ostrzeżenia. Bywa lekka jak piórko, a za chwilkę – przygniata ciężarem. Bardzo żałuję, że jest nieuchwytna, że na jej tuszę mam tak obłoki cropniewielki wpływ. Na szczęście, od czasu do czasu, można przed nią czmychnąć. Skok na niewidzialną trampolinę i fruuu… w obłoki. Zapewniam, że sposób dobry (mówię to z doświadczenia), pomaga złapać oddech.

Na huśtawce zawieszonej na chmurce przychodzą do głowy zaskakujące pomysły. Zwykle mają zielony kolor nadziei… świat staje się piękny, żadnej skazy, a że wiedza od dawna na wyciągnięcie ręki, no to i ludzie mądrzejsi i mądrzejsi…  kierunek „do przodu” wydaje się bardzo naturalny, sensowny, logiczny…

Dziś, prosto z chmurki trafiłam na facebook’a, a tu, proszę, taka wiadomość…

przed erą internetu
Źródło: Demotywatory.pl

6 myśli w temacie “Ja, trampolina i obłoki”

  1. Chciałabym mieć taką trampolinę, ktora pomogłaby mi sie wzbić się tak wysoko aż do obłoków. Robiłabym sobie takie wieczory wśród lekkich chmurek pozwalajacych na relaks i oddech radosnych chwil. Serdeczne pozdrowienia znad sztalug malarskich przesyła Krysia

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s