A przecież kot, proszę pana, to postać powszechnie znana

Jeszcze Dionizos nie przestał się uśmiechać do świętujących zakochanych w winie, jeszcze Afrodyta nie zdążyła odpocząć po piątkowej opiece nad sercami przepełnionymi miłością, a ja już o kolejnym święcie. 17 lutego na przytulania, głaskania i łakocie oczekują koty.  Wszystkie piękne, wszystkie poruszające się z niezwykłą gracją i delikatnością. Na małe, baraszkujące kociątka można patrzeć bez końca.

1907-10 koty zabawa

Niesłusznie przypięto im łatkę „nie przywiązują się do człowieka”, bo potrafią kochać mocno, tak, jak każda żywa istota. A to, że mają charakterek, to już inna sprawa…

Kto mieszkał z kotem, ten zna sytuację, kto kota nie zna – może nie uwierzy, ale na ogół – kot zawsze ma rację i jeśli bije, to ci się należy – pisał Franciszek Klimek, wielki miłośnik kotów.

1913 anonim 3 kotki

Żeby człowiek nie myślał, że jest doskonały
i żeby nie miał złudzeń, że się z Bogiem zbratał,
że wszystkie mu zwierzęta będą się kłaniały
i uznają, że właśnie on jest panem świata –
żeby więc człowiek nie wpadł w samouwielbienie,
by poznał jak ułomna jest z niego istota,
Bóg dał mu przykazania, rozum i sumienie,
a gdy to nie pomogło, wtedy stworzył KOTA. (Franciszek Klimek)

1907-10 koty w szkole

Z głową kota jest przedstawiana egipska bogini Bastet. W książce „W bałkańskim kociołku” opisałam ciągle żywą w Bułgarii, intrygującą historię,  związaną z Bastet i pewnym zagadkowym miejscem. Jest chętnie odwiedzane, a uważni obserwatorzy dostrzegają na skałach wpatrzone w nich kocie oczy…

W XVI wieku powstała bajka „Kot w butach”. Kolejni autorzy tworzyli na jej wątkach, snuli historię sprytnego kota i pewnie nie działoby się tak, gdyby jej główny bohater nie cieszył się sympatią. Jednym z autorów piszących o przygodach kota mówiącego ludzkim głosem, był Konstanty Krumłowski (1872-1938r.) – poniżej okładka jego książeczki i dwa obrazy z wnętrza.

17 luty – Światowy Dzień Kota

Po 1907 roku (prawdopodobnie w przedziale do 1915 roku) powstała seria pocztówek z kotkami. Niestety, autor (a może autorzy) cukierkowych obrazów pozostali anonimowi. Kilka z nich zamieściłam w tekście powyżej i poniżej.

Pozostaje mi już tylko życzyć wszystkim kotkom wspaniałych ludzkich przyjaciół i pięknego życia, a w kocim języku brzmi to: miau… miau.. mrrrau… miaauu… i tak dalej.

1913 r kotki grające Anonim

1913 anonim kotki

1913 anonim kotki z pat

A przecież kot, proszę pana,  
To postać powszechnie znana, 
To pożyteczna istota. 
(Jan Brzechwa, fragment wiersza "Kot")

12 myśli w temacie “A przecież kot, proszę pana, to postać powszechnie znana”

  1. Bardzo lubię koty.To piękne zwierzęta. Z charakterem.
    Miałam kiedyś dwa koty. Zginęły oba prawie jednocześnie /podejrzewaliśmy wtedy wyłapywanie kotów, bo wiele ich z okolicy zniknęło!/. Nigdy ich nie odzyskaliśmy…
    Pozdrawiam.

    Polubione przez 1 osoba

    1. To bardzo smutne. Koty wiele dobrego robią dla ludzi, a nierzadko są krzywdzone, jakby nie były czującymi istotami. Zdarzało się, że gdzieś tam były tępione, a w konsekwencji pojawiała się plaga szczurów i myszy niszcząca także rolnicze plony… Nie wiem jak to się dzieje, że człowiek czasem późno zaczyna rozumieć własne błędy i dopiero jak mocno go dotkną konsekwencje, zaczyna myśleć…
      Serdecznie pozdrawiam 🙂

      Polubienie

  2. Mój kot jest tratowany jak członek rodziny, wszyscy go kochamy i dużo do niego mówimy, a on naprawdę wiele z tego rozumie. Niektórzy nie wierzą, że kot może nas rozumieć, ale to dlatego, że nie traktują tego zwierzęcia z należyta uwagą. Zawsze mnie wzrusza, że kiedy bardzo się rozbawi, to wyciąga pazurki, ale nigdy nie próbuje podrapać mojej twarzy. Kiedy dotyka ją łapką, to zawsze pazurki schowane, jakby rozumiał…

    Polubione przez 1 osoba

    1. Na pewno rozumie. 🙂 Ja w to wierzę, bo miałam koty i reagowały na słowa, też z nimi rozmawialiśmy. Lubią być rozpieszczane i potrafią się odwdzięczyć.
      Przekaż swojemu kotkowi życzenia ode mnie 🙂

      Polubione przez 1 osoba

  3. My mamy kotkę. A ostatnio zaczął do nas przychodzić kot przybłęda. Najpierw korzystał z wystawionej miski, później zaczął odwiedzać nas także w domu. Ostatnio jednak kotka go pogoniła. Zrobiła taką awanturę, że słychać było jej wrzaski na piętrze. Chyba biedak się wystraszył i uciekł. Mam nadzieję, że przyjdzie. Teraz pilnujemy, żeby kotka z nim nie wojowała.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Musiał ją czymś zdenerwować, no i mu powiedziała kto rządzi. My też mieliśmy kotkę, wychowywała się u nas z psem i podporządkowała go sobie od początku. Wydawało się to zadziwiające, bo była bardzo delikatną damą. Jak miała 10 lat zachorowała i do dziś trudno nam się pogodzić z jej odejściem.
      Pozdrawiam, Marysiu.

      Polubienie

Odpowiedz na Skarlet Anuluj pisanie odpowiedzi

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s