Jesteśmy zarzucani informacjami, ale nie mamy nigdy gwarancji, że jakaś wiadomość nie zepsuje dobrego humoru. Sytuację mogłyby uratować media gromadzące wyłącznie dobre wiadomości, można by po nie sięgać wtedy, kiedy nie chcemy pozbywać się uśmiechu (oczywiście najlepiej, żeby nie trzeba było dokonywać podziałów, żeby wszystkie niusy były pozytywne, ale to, niestety, fantasmagoria).

A ponieważ chyba zbyt często bujam w obłokach i fantazjuję, szybko dodaję, że ktoś już wpadł na ten pomysł i magazyn przyjemnych wiadomości (skierowany głównie do pań) pojawił się na początku XIX wieku.

Prywatny, podręczny magazyn przyjemnych wiadomości mam i ja. Pogrzebałam, znalazłam i przekazuję.

Lube Czytelniczki i Czytelnicy! Tuż, tuż Światowy Dzień Powolności. Hasło „Festina lente” (spiesz się powoli) powinno być na wszystkich ustach 25 lutego. Taki styl życia jest dobrze znany mieszkańcom południa Europy i niewątpliwie ma bardzo wiele zalet. Wiem, że nie jest łatwo, ot tak, przeskoczyć na inne tempo. Jak już znalazłam się w bałkańskim świecie u boku Męża (nieodrodnego dziecka Bałkanów), odkryłam, że można, i że naprawdę warto, bo w biegu trudno dostrzec wiele, a nawet jak się człowiek na chwilkę zatrzyma, zadyszka nie pozwala odetchnąć pełną piersią. Tempo „Festina lente” służy też chyba większości decyzji. ©

Nie mogło tu dziś zabraknąć żółwi, bo w ich główkach łacińska maksyma tkwi od urodzenia, spieszą się powoli, chociaż każdy, kto się z nimi spotkał w ich naturalnym środowisku, wie, że potrafią naprawdę szybko biegać. ©

Życzę Państwu znalezienia czasu na delektowanie się chwilami.

Fragmenty mojej ostatniej książki „W bałkańskim kociołku”

by zyć wolniej wyd bernardinum

25 – Światowy Dzień Powolności