Czy jeśli ktoś wypełnia poprawnie swoje obowiązki, żyje przestrzegając przyjętych norm, zasługuje na peany pochwalne? Myślę, że nie (pochwała – tak, peany – nie). Zauważyłam, że to niekoniecznie popularny pogląd. Dlaczego? Może świat stanął na głowie? W tej pozycji widzi się wszystko zdecydowanie inaczej. Doskonały, wręcz idealny, może być ktoś, kto nie robi nic, szkodzi, a nawet łamie prawo. Fałsz staje się prawdą, prostactwo – kulturą, arogancja – odwagą (ha, ha, ale mu powiedział, prawda?). Trochę to przypomina hasło ze świata Orwell’a:

„WOJNA TO POKÓJ / WOLNOŚĆ TO NIEWOLA / IGNORANCJA TO SIŁA.”

Zajrzałam dziś na Facebooka, weszłam na stronę Małgorzaty Trzaskowskiej, odtworzyłam króciutki filmik, który zamieściła, wysłuchałam kilku słów i… szok! Nie było swojskiego nadęcia, teatralnych min etc. To kontrast w rzeczywistości zdominowanej przez „elyty”. Jeśli normalność robi wrażenie… o czymś to świadczy. Hm, o czym? Zabieram się do myślenia…


Screen ze strony Małgorzaty Trzaskowskiej na Facebook’u.

facebook