Najpopularniejsze teksty (z opublikowanych na tej stronie)

PICT02971Zakochać się w żywiole. Morze ma swoje tajemnice, często oszukuje patrzących na jego powierzchnię, niezaprzyjaźnionych z nim, nierozumiejących jego zachowań. W każdym miejscu, w którym wpływa do niego rzeka toczy się odwieczna walka.  Ona chce zachować swoją tożsamość, morze mówi: – Nie. Ich wody zderzają się ze sobą gwałtownie, wirują w szalonym tempie. Na polu bitwy pozostają… czytaj dalej

 

banicaSmak Bałkanów. Część 1: Królowa bałkańskiego śniadania (przepis) Banica, biurek, burek, bureki – to nazwy królowej bałkańskiego śniadania. Detronizacja w żadnym razie jej nie grozi, bo mieszkańcy Bałkanów są tradycjonalistami i nie jest łatwo zmienić ich przyzwyczajenia. Popija się ją często  napojem ze zboża,  nazywanym „boza” (o bardzo charakterystycznym smaku) i zawierającym niewielką ilość alkoholu. Towarzyskość mieszkańców Bałkanów każe im przysiąść choć na kilka chwil przy stolikach wystawianych przed sklepikami lub w małych kawiarenkach, które co krok spotyka się przy miejskich blokach (nie wypada przecież nie zamienić kilku słów z sąsiadem). czytaj dalej

 

czarownica z kotemNiech cię ogień pochłonie. (…) A wszystko przez klątwy i zaklęcia, najprawdziwsze z prawdziwych (…) wtedy nadziwić się nie mogłam… teraz już rozumiem. Po co ryzykować? Zawsze może się znaleźć jakiś chętny, co to zechce rzucić zły czar na przykład (tfu, tfu) na mnie i co wtedy? Musimy iść z duchem czasu, prawda? Jak było kiedyś? W 1740 roku odnotowano w kronikach sądowych, jak to niejaki Walenty Budzyszewski przysięgał przed Sądem, Bogiem i Trójcą Świętą, iż cierpi wielkie uciemiężenie nie tylko na fortunie, ale i na zdrowiu, a nie przez kogo innego, jak przez tę Jabłuszewską. A że się Jabłuszewska uparcie nie przyznawała, że klątwę na Walentego rzuciła i twierdziła, że nie bywała na sejmiku czarownic z diabłem,  Sąd dwukrotnie skazywał ją na tortury, aż w końcu… czytaj dalej

 

1913 r kotki grające AnonimA przecież kot, proszę pana, to postać powszechnie znana (…) Niesłusznie przypięto im łatkę „nie przywiązują się do człowieka”, bo potrafią kochać mocno, tak, jak każda żywa istota. A to, że mają charakterek, to już inna sprawa… Kto mieszkał z kotem, ten zna sytuację, kto kota nie zna – może nie uwierzy, ale na ogół – kot zawsze ma rację i jeśli bije, to ci się należy – pisał Franciszek Klimek, wielki miłośnik kotów… czytaj dalej

 

Pinocchio. Enrico Mazzanti (1852-1910)Kłamstwo ma krótkie nogi, ale czasem twardo na nich stoi. Niebieski Poniedziałek wywołuje dreszcz strachu u niektórych, we mnie, na myśl o tym dniu, budzi się sprzeciw. Wypada on zawsze w trzeci poniedziałek stycznia (w tym roku – 20-go). Nie mam wątpliwości, że jak zwykle, na portalach społecznościowych, tysiące wpisów potwierdzi jak fatalny był ten rzekomo najbardziej depresyjny dzień… czytaj dalej

 

ból głowyMyślenie nie ma przyszłości? A ja znowu sobie marzę – napisałam zaledwie dwa tygodnie temu i zdradziłam cząstkę moich marzeń. Jeszcze pobujam w obłokach – zapewniałam kilka dni temu. W końcu nadszedł czas powrotu na ziemię. Hop! – zeskoczyłam z chmurki i... czytaj dalej

 

W 1880 omnibus mOdkurzone wspomnienia. Myślę, że nie jest mała liczba blogerów przeszłości, niewykonujących na co dzień pracy dziennikarza czy literata. Pozostały po nich ślady w gazetach i drukach ulotnych sprzed wieków. Często (a może nawet najczęściej) pozostawali anonimowi. Jakąś cząstkę siebie zostawili w tekstach, które pisali. Lubię je przywracać do życia nie tylko po to, żeby spojrzeć na świat okiem autorów z minionych stuleci, nie tylko po to, żeby poznać ich codzienność i mentalność czy porównać wrażenia z konkretnych miejsc. Niektóre teksty, odkurzone okazują się… czytaj dalej

 

wążŚwięte węże czyli o moim spotkaniu z jadowitym gadem. Nigdy nie marzyłam o spotkaniu z jadowitym gadem. Mocno wierzyłam, że vice versa, gady nie są zainteresowane spotkaniem ze mną. Chyba miałam trochę racji, bo kiedy węże pojawiały się na naszej drodze, ja ze strachu zamierałam w bezruchu, a one wybierały inną ścieżkę i bezszelestnie znikały.  (…) Jakimś cudem udało mi się nie zdenerwować żadnego gada i sądziłam, że w nieskończoność będziemy się unikać. Nie przypuszczałam, że zechcę kiedykolwiek spotkać się z nimi z własnej woli i to nie na górskiej drodze czy w lesie, a w klasztorze na greckiej wyspie… czytaj dalej

 

ból głowyMyślenie chyba mi szkodzi. Mam chęć zamilknąć na chwilkę. Powód? Prozaiczny. W mojej głowie wyrosło tajemnicze drzewo rodzące owoce o nazwie: pytania. W każdym pesteczkę zastępuje słowo „dlaczego” (z oogrooomnym znakiem zapytania). Bum! – słyszę i wiem, że spadło kolejne, dojrzałe pytanie. Niestety, mój mózg chyba wybrał się na urlop (na pewno leniuchuje), bo nie podsuwa sensownych odpowiedzi (czy można w takim stanie napisać coś mądrego??!!!)… czytaj dalej

 

Kochany MikołajuBogaty wujaszek, lista prezentów i wpadki Mikołaja. (…) Mikołaj, jak co roku, zabiegany. Nie wszyscy ułatwiają mu zadanie, nie wszyscy piszą prośby, więc to tu, to tam, skrada się podsłuchać o czym marzy ten i ów, bo serce ma dobre i chciałby każdemu podarować wymarzony prezent. Im bliżej Świąt, tym więcej pracy. Zdarzają się więc pomyłki. O jednej dowiedziałam się z pewnego listu… czytaj dalej

 

nadziejaScenariusz i reżyseria: ŻYCIE. Otaczający świat kształtują ludzkie wybory, ale przecież zdarza się, że finisz biegu wydarzeń, wydawałoby się przewidywalny, okazuje się zaskoczeniem. Są takie historie, które przypominają, że nadziei nie warto się pozbywać, czego by nie dotyczyła. Od czasu do czasu wracam do opowieści, której bohaterem jest Amerykanin mający meksykańskie korzenie. Gdyby na podstawie jego życia nakręcono film fabularny wielu ludzi pomyślałoby o fabule: naciągana, to nie mogłoby wydarzyć się naprawdę. A jednak… pod koniec XX wieku, w dobie telefonów, żył w ubóstwie na jednym kontynencie, nie wiedząc, że na innym jest wielką gwiazdą… czytaj dalej

 

mnich

Mnich i mniszka – historia nieprawdziwa. Myślę, że to, co wiemy o konkretnych miejscach, ma duży wpływ na to, jak je postrzegamy. Czy zdarzyło się Wam być gdzieś, poznać legendę, rozejrzeć się wokół uważniej, dostrzec więcej i poczuć, że pojawiła się też specyficzna atmosfera? Opowiem dziś historię nieprawdziwą, która nadaje urok pewnemu miejscu. Dawno temu… czytaj dalej

 

pisarka - podpowiedziŚwiat idzie do przodu? (Ha, ha, ha – zachichotał czart) Ręce na klawiaturze wystukiwały zdanie: świat idzie do przodu… i nagle usłyszałam diabelski śmiech: – Ha, ha, ha – kpił bez słów jakiś czart.
Zgodzić się, albo się nie zgodzić (z diabelską kpiną)? Oto jest pytanie.
Przeżytych kształtów żaden cud nie wróci do istnienia – twierdził XIX-wieczny poeta. – Trzeba z żywymi naprzód iść – zachęcał dalej.
– Ależ, panie Adamie – mam ochotę odpowiedzieć. – Na nic zdały się pana rady! W uwiędłych laurów liść, z uporem stroimy głowę, bo choć zmienia się nasz język i sposób pisania, a technika (to ho-ho!) na łeb, na szyję leci do przodu – ludzie inni tylko ciut-ciut… czytaj dalej

 

wszyscy z nasDwie strony barykady. (…) przy okazji tego święta zadźwięczały mi w uszach słowa Einsteina: „Wszyscy z nas, którym leży na sercu pokój oraz zwycięstwo rozumu i sprawiedliwości, muszą sobie dobitnie zdawać sprawę z tego, jak znikomy wpływ mają rozum i szczera dobra wola na to, co dzieje się w sferze politycznej”. Smutne, prawda? (…) Polityczne decyzje i wojny najbardziej krzywdzą ludzi niestojących na świecznikach, stanowiących większość. Garstka decyduje o ich losach. Garstka potrafi skrzywdzić, garstka potrafi podzielić… czytaj dalej

 

23str w książceW poszukiwaniu romantyzmu. (…) Podczas mojej podróży zauważyłam pewną prawidłowość – co trzydzieści, czterdzieści lat słyszałam powtarzające się zdanie: „W minionych czasach było więcej romantyzmu”. Czy rzeczywiście tak jest? Może to tylko fałszywe wrażenie wywołane przewagą szarości w codziennej egzystencji? A może rzeczywiście dostarczamy sobie nawzajem coraz mniej magicznych chwil? Może właśnie poszukując romantyzmu, powróciłam w kolejnej części do kwiatowych dialogów… czytaj dalej 

 

nastrojeOd kampanii do kampanii (o oczekiwaniu na bajkowy klimat i o twórczości doskonałej)  Bajki piszą bajkopisarze i wcale nie gorzej tworzy je znaczna (??) grupa polityków. Tym ostatnim zdarzają się fazy twórczości  nie do opanowania. Z całą mocą płonie wewnętrzny ogień, a oni mu się poddają i rządzi nimi tylko w e n a, i budzi się o g r o m zdolności (a ile natchnienia i błogości pojawia się na uśmiechniętych twarzyczkach… – trudno opisać słowami). Czują, że byłoby wielce samolubne nie dzielić się z innymi, a więc dzielą się z radością i wylewają z siebie treść, która urodziła się doskonała, w amoku tworzenia, w oderwaniu od rzeczywistości… Największa bajkowa uczta trwa w czasie kampanii wyborczych. A że… czytaj dalej

 

dyniaSmak Bałkanów. Lato. (…) Już pierwszego dnia mojego pobytu na Bałkanach, ta kolorowa kraina zawróciła mi w głowie. Czułam, że to nie jest przelotny romans. Mój mąż potrafił sprawić, że każda kolejna odsłona bałkańskiej układanki robiła na mnie wrażenie. Poznawałam też nowe smaki. Niektóre zestawienia wydawały mi się wręcz zadziwiające. Arbuzy czy winogrona ze słonym serem zupełnie nie pasowały do siebie… dopóki nie spróbowałam.  Mam dziś dla Was trzy propozycje. Pierwsza to… czytaj dalej

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: