Pomysł na lato? Kociołek rozmaitości czyli kolorowe Bałkany

Plovdiv

Bałkany słynne z letnich kurortów paradoksalnie są najmniej znanym zakątkiem Europy. Różnorodność cechująca każdy, nawet mały skrawek ziemi na Bałkanach, przyprawia o zawrót głowy. Może między innymi z tego powodu, ci którzy zdecydowali się przyjrzeć bliżej górzystemu półwyspowi, dość szybko stają się uzależnieni. Lato trwa i tym, którzy nie mają sprecyzowanych planów urlopowych bardzo polecam ten kierunek.

Podróżować można na wiele sposobów. Maja Szkolniak, w recenzji książki „A w bałkańskim kociołku”  napisała: „…Wystarczy wziąć do ręki książkę, która przeniesie nas w inne miejsce, nieznane, egzotyczne i przede wszystkim ciekawe. (…) Z przewodnikami bywa czasem tak, że trącą nudą. Książki podróżnicze to zupełnie inna bajka. Potrafią zafascynować i zdeterminować przyszłe plany urlopowe. Tym bardziej, jeżeli wciągnie nas opowieść o świecie do tej pory mało nam znanym. (…)”  („Zaczytana do samego rana”)

PICT0049 2

Mam wielką nadzieję, że każdy, kto zajrzy do bałkańskiego kociołka poczuje klimat tego wyjątkowego regionu. Polubi sympatycznych mieszkańców południa z ich oryginalnymi obyczajami, przesądami, maszerujących do przodu z plecakiem, w którym przeszłość zajmuje niemało miejsca.

9okł.patr.

 

Reklamy

Diabelski most i oczy Boga

Agushevi konatsi

Kilka dni temu polecałam książkę i jej ekranizację pt. „Time of Violence”. Wspomniałam, że film nakręcono w bułgarskich Rodopach, dokładnie tam, gdzie miały miejsce wydarzenia opisane w książce. Zamieściłam też zdjęcie Diabelskiego Mostu, którym Karaibrahim przejeżdżał  w drodze do Sulejmana agi.

Rodopy
Stroje z rejonu Dospat (w bułgarskich Rodopach)

Ustra4

Część zdjęć do filmu zrobiono wśród pozostałości wielowiekowej twierdzy, na jednym ze szczytów.

Tylko jedno miejsce pokazane w filmie nie leży w Rodopach. Rozumiem jednak dlaczego zrobiono wyjątek dla dość krótkiej sceny. Nie chcę zdradzać szczegółów fabuły, a więc powiem tylko, że tym miejscem jest jaskinia nazywana w Bułgarii  „oczami Boga”.

„W jej centralnym punkcie natura stworzyła dwa wielkie otwory. Wpadające przez nie światło rozlewa się na ścianach i powoduje, że jaskinia ma swój niepowtarzalny, bajkowy klimat, również z powodu wysokości (około 53 metry w najwyższym punkcie).” („A w bałkańskim kociołku„)

oczy.boga

 Rodopy to także cudne, skalne mosty stworzone przez naturę.

cudne mosty

Mam nadzieję, że dzięki tym kilku obrazom, każdemu, kto zdecyduje się sięgnąć po książkę „Czas wyboru”, łatwiej będzie wyobrazić sobie opisane w niej Rodopy, które przez setki lat były świadkiem ludzkich radości i wielkich dramatów.

mentsi
Menci – naczynie na wodę

Sulejman aga, Manol i Karaibrahim czyli czas wyboru

Saraj w Rodopach
Saraj w Rodopach
*
W 1668 roku do dworu Sulejmana agi, z listem od wezyra, przybywa bezwzględny Karaibrahim na czele oddziału janczarów. Sulejman aga musi wybierać między lojalnością wobec Padyszacha i lojalnością wobec sąsiadów. Wizyta janczarów powoduje panikę. Bułgarzy obawiają się o los kobiet i małych chłopców, których odbierano rodzinom raz na 5 lat, a czasem częściej, w ramach „krwawego podatku” (chłopcy otrzymywali islamskie wykształcenie, byli wcielani do elitarnych oddziałów wojsk sułtana).  „Eniczarem”, ofiarą „krwawego podatku”, okazuje się Karaibrahim. Czy pochodzenie będzie miało wpływ na jego decyzje?
*

Saraj w Rodopach

*
Te kilka słów powyżej dotyczą fabuły książki osadzonej w bułgarskich Rodopach, w czasach kiedy podbite przez Turków Bałkany stanowiły część Imperium Osmańskiego. Niewola trwała 500 lat (do końca XIX wieku, gdzieniegdzie do 1912 roku). W tym okresie, szczególnie okrutnie w Rodopach, zmuszano miejscową ludność do przejścia na islam. Kolejne pokolenia Turków i Bułgarów mieszkających tu obok siebie musiały dokonywać niejednokrotnie trudnych wyborów.
Autor książki Anton Donchev (czyt. Donczev) jest współczesnym pisarzem znanym także poza granicami Bułgarii. Swoją powieść oparł na historiach zasłyszanych od mieszkańców Rodopów i notatkach popa Metodego Draginova, o którym historycy wiedzą niewiele. O dziele Donchev’a krążą różne opowieści. Jedna z nich sugeruje nawet, że autorką powieści jest bułgarska pisarka Fani Popova Mutafova, której książki przestano wydawać po 1944 roku, z powodu sympatii autorki do bułgarskiej rodziny królewskiej.
Faktem jest, że książka doskonale pokazuje realia czasów, o których opowiada. Wydano ją w 1964 roku i została przetłumaczona na 33 języki (polski tytuł „Czas wyboru”) Na jej podstawie w 1988 roku nakręcono film pod tym samym tytułem (tytuł angielski: „Time of Violence”; film był prezentowany na festiwalu w Cannes). Ujęcia kręcono w Rodopach, większość statystów to ludzie mieszkający w tamtejszym regionie.
*
Jeśli interesują Was Bałkany, bardzo polecam i książkę i film.
*
Diabelski most
Diabelski most w Rodopach
„Time of Violence”
Reżyseria – Ludmil Staykov
W rolach głównych wystąpili Yosif Sarchadjiev (czyt. Josif Syrczadżiev) jako Karaibrahim, Vasil Mihaylov (czyt. Mihajłov) jako Sulejman aga, Ivan Krastev jako Manol.
Bułgarski tytuł książki: Vreme razdelno (czyt. razdełno), w dosłownym tłumaczeniu „czas podziału”.

Ten kto nie widział Rodopów, nie widział Bułgarii

grzyby - KopiaJuż nie raz pisałam, że niedoścignioną artystką jest Natura. Jednym z jej najwspanialszych dzieł są Rodopy. To tu urodził się Orfeusz i kto wie, czy gdyby nie to niezwykłe otoczenie, jego muzyka byłaby aż tak poruszająca jak opowiadają legendy

Rodopy to dla mnie magiczne góry. Mogę bez końca podziwiać pełne barw skalne rzeźby, z pasją tworzone przez Naturę.  Znajdujące się tu „zalewy otaczają wyrastające z wody skały o niepowtarzalnych kształtach. Czasem złoto-zielone góry w oddali, wydają się miękkie i lekkie, jakby za chwilę miały się unieść i rozpłynąć jak obłoki. Gdzieniegdzie, niezarośnięte, surowe, kokietują kształtami.”1 Chyba najpiękniejszą rzeką w Rodopach jest Arda, podbijająca swoimi meandrami serca fotografów.

Arda

Pozostało w Rodopach wiele pamiątek z minionych epok: nisze wykute w skałach przez Traków, trackie grobowce, rzymskie drogi, stare cerkwie i wiekowe meczety. Przetrwał niejeden konak2 pamiętający czasy osmańskie i wiele klasztorów.  „Kiedy piszę o starych klasztorach często podkreślam niezwykłość panującej w nich atmosfery. Mówią o niej miejscowi. Czujemy ją my. Ale okazuje się, że nie tylko oni i nie tylko my.  Jedna z moich polskich Czytelniczek  napisała w komentarzu: „Jest w nich jakaś tajemnica, unikalna siła, energia…” (pierwszym klasztorem, który odwiedziła był rodopski monastyr istniejący kilkaset lat).”3

Wiele miejsc w magicznych górach oferuje podróże w czasie. „W jednym z rodopskich grobowców, liczącym sobie 2400 lat, do wnętrza sali pogrzebowej prowadzi długi, dwudziestometrowy korytarz. Tu słowa „podróż do przeszłości” w jakimś stopniu przestają być przenośnią. Każdy kolejny krok do przodu wydaje się nas oddalać od realnego świata.”4

grobowiec

Vazov – wielki bułgarski poeta powiedział: „Ten kto nie widział Rodopów, nie widział Bułgarii”. I ja zgadzam się z nim w stu procentach.

Na pewno każdy z Was ma takie miejsce za którym zaczyna tęsknić, zanim opuści je na dobre.

Magiczne Góry

Rodopom poświęciłam książkę „Bułgaria znana i nieznana. Magiczne góry”. Na jej okładce znalazła się rzeźba wykonana przez Naturę i moje zdanie: Każdy kto był tu raz chce wrócić… i jestem pewna, że nie tylko ja tak myślę.

Magiczne góry nie mogły być nieobecne także w najnowszej książce „A w bałkańskim kociołku” Notatki z podróży po krańcu Europy.  I zajmują w niej nie mało miejsca.

1 cytat z książki „Bułgaria znana i nieznana. Magiczne góry”

2 konak – budynek zarządcy/administratora określonego rejonu

3 cytat z książki „A w bałkańskim kociołku”

4 cytat z książki „A w bałkańskim kociołku”

O nosie, który wyrósł z morskiego dna

Legenda mówi, że święty Mikołaj, patron marynarzy i rybaków, uciekał przed tureckim najeźdźcą. Kiedy znalazł się na skraju urwiska Bóg stworzył wąski cypel, po którym mógł biec do przodu…

Kaliakra

Nos Kaliakra (nos to w języku bułgarskim cypel) to miejsce, o którym krążą także inne legendy, dzięki czemu wydaje się bardzo romantyczne. Wiele osób uważa, że właśnie tu jest najpiękniejszy zachód słońca.

Pomarańczowy klif wyrastający z morskiego dna nie zaczyna się i nie kończy w Kaliakrze. Ciągnie się kilometrami, gdzieniegdzie zmieniając barwy na mniej lub bardziej intensywne. Na stromych stokach jest wiele jaskiń nie do końca zbadanych przez człowieka. Niektóre z nich są trudno dostępne, niektóre schowane pod powierzchnią wody.

Figa

O skały przy wejściu do tej groty wsparło się rozłożyste drzewo figowe

Kaliakra (3)

Na grzbiecie klifu

kaliakra2

Kaliakra (4)

Kaliakrę i piękne legendy o tym skrawku ziemi opisałam w książce „Bułgaria znana i nieznana. Z Ruse do Varny”

FRAGMENTY 

baner3a

Ja, kawa i królowa Maria

091 [Rozdzielczość Pulpitu] - Kopia

Każdy dzień zaczynam od kawy. Uwielbiam jej smak. Lubię patrzeć na stojącą przede mną malutką filiżankę, z unoszącym się nad nią aromatycznym obłoczkiem pary. Przygotowuje się ją w naszym domu w dżezve, bałkańskim sposobem, który opisałam w książce  „A w bałkańskim kociołku„.

Taką samą kawę, parzoną w takim samym miedzianym naczyniu, uwielbiała królowa Maria.

IMG_2947aa„Kawę z odrobiną cukru, zalewa się zimną wodą, podgrzewa na bardzo, bardzo wolnym ogniu, do momentu, kiedy zacznie się powoli podnosić i wytworzy się piana. Taka kawa jest bardzo mocna i aromatyczna. Podaje się ją w malutkiej filiżance. Towarzyszy jej zwykle szklaneczka zimnej wody, którą pije się naprzemiennie z kawą.” („A w bałkańskim kociołku„)

Przepis znalazł się w rozdziale, w którym napisałam kilka słów o królowej. I stało się tak, bo mam wrażenie, że smak pomaga wyobraźni. Kiedy siedziałam w ogrodzie Marii na tej samej kamiennej ławce, na której siadywała i delektowałam się, jak ona, smakiem kawy, miałam wrażenie, że lepiej rozumiem jej osobę. Że bliższe są mi jej rozterki. Że rozumiem jak się czuła, patrząc na morze i wypatrując jachtu, którym miał przypłynąć mężczyzna – ostatnia miłość jej życia.

057 [Rozdzielczość Pulpitu]

siadywała1

FRAGMENTY KSIĄŻKI „A W BAŁKAŃSKIM KOCIOŁKU”  Notatki z podróży po krańcu Europy

Jeśli interesują Cię ciekawe zakątki, obyczaje z nutką orientu i smaki kuchni bałkańskiej – to miejsce dla Ciebie. Jeśli lubisz świat retro, satyrę i kryminalne historie oparte na faktach – znajdziesz je na tej stronie.

%d blogerów lubi to: