A w bałkańskim kociołku

1a

A w bałkańskim kociołku to tytuł nowej książki, która powoli wskakuje do kolejnych księgarni. Pewnie wiedzą o niej co nieco Ci, którzy odwiedzają naszą drugą stronę.

Jej los bardzo leży mi na sercu, bo miała trochę pecha po drodze i z całych sił unikała publikacji.

Jedna z patronek medialnych – Maja Szkolniak (Zaczytana do samego rana) – napisała wczoraj: To książka, która sprawi, że bez ruszania się z fotela zafundujecie sobie podróż na Bałkany, istnego „kociołka” podobnych, ale różnych narodów. To podróż po miejscach, historii, kulturze, obyczajach i kuchni.

Ja mam wielką nadzieję, że każdy kto zdecyduje usiąść na fotelu właśnie z tą książką – miło spędzi czas.

W bałkańskim kociołku życie wre, choć toczy się wolniej, niż gdzie indziej. Europejskość miesza się z orientem, a przeszłość nie zamierza całkowicie ustąpić miejsca teraźniejszości„.

Ostatni cytat to już moje słowa. Zapraszam. Skarlet

12a

 

Czas stanął w miejscu

nesebar

„Następnego dnia pojechaliśmy autami na wyspę Messemvrję, połączoną z lądem długą groblą. Messemvrja jest cudna. Mimo niewielkiej, bo zaledwie 1 km kw. liczącej powierzchni, jest jednym z najpiękniejszych zakątków Europy. Jest to starożytne miasto, pełne pamiątkowych świątyń z 9 i 11 w. oraz starych , dziwnie kratowanych domów. Nie brak tu i łuku triumfalnego, pochodzącego podobno z czasów bizantyńskich. Na lądzie stałym, tuż przy Messemvrji, znajduje się najdoskonalsza w świecie plaża, gdzie delikatność piasku śmiało konkuruje z aksamitem , a drobność jego i kolor pozwalałby go używać zamiast pudru, przeznaczonego na najwrażliwsze cery. Dno morskie jest za to bardzo nierówne, a silne fale zaledwie pozwalają utrzymać się na nogach.”

Tak opisywał bułgarski Nesebar członek wyprawy do Konstantynopola w 1928 roku. I dziś jest tu ten sam klimat. Cała wyspa pozostaje miejscem, które nie zmienia się od wieków.

O Nesebar przeczytacie w książce „Bułgaria znana i nieznana. Kierunek Burgas”.

Powrót do przeszłości

Jeśli przypadkiem czyta ten wpis ktoś kto ma ochotę na powrót do przeszłości – zapraszam w podróż do świata retro (podróż z przymrużeniem oka i przez krótką chwilkę z dreszczykiem). Retro podróży towarzyszą przepisy kulinarne retro. 🙂

Szczegóły relacji „Z podróży do świata retro” – w nowej książce dostępnej już m.in. w księgarni Alimero.pl (wersja papierowa), w księgarni Lideria 11,98 zł, PWN, Legimi, Publio i innych (wersja elektroniczna).

Fragmenty znajdują się na stronie tego bloga: Z podróży do świata retro.

kolaz2

74a

Antyczne dzielnice czekają

Sofia (kiedyś Serdika) jest jedną z najstarszych stolic europejskich. Gdyby przemówiły budowle, pewnie opowiedziałyby wiele o zarządzających miastem Trakach, potem Rzymianach i na końcu Turkach, którzy okupowali Bułgarię prawie 500 lat.

Rotunda na drugim zdjęciu ma ponad 1700 lat. Bywał w niej cesarz Konstantyn I Wielki. Obok niej (foto nr.1) są pozostałości ulicy i systemu kanalizacyjnego.

DV IMAGE

Sofia

DV IMAGE

Rotunda Sveti Georgi

Dziś odbyło się w Sofii uroczyste otwarcie trzech Czytaj dalej

Armira – willa z przeszłością

Armira to willa z czasów rzymskich znajdująca się w bułgarskich Rodopach. W jej pobliżu znajduje się także grobowiec rodziny, do której należała.

Armira willa

Armira2.Vencislav

Armira4.Vencislav

tak wyglądała 2000 lat temu

O Armirze przeczytacie w książce „Bułgaria znana i nieznana. Magiczne góry”

Wyspa piratów numerem 1 w 2015 roku

Bułgaria jest krajem chętnie odwiedzanym przez turystów. W ciągu 1 roku ich liczba wynosi ponad 9 milionów, a więc jest większa niż liczba ludności kraju (w 2014 r. 7 202 198). Najwięcej przyjezdnych jest z państw graniczących z Bułgarią (z Turcji, z Grecji, z Rumunii). Po nich najliczniejszą grupę stanowią Niemcy (ok. milion w skali roku). Polacy wypoczywają głównie w letnich kurortach, ostatnie 2 lata to +- 300 tysiący osób/rocznie.

TOSHIBA Exif JPEG

Ulica Varny w letni wieczór

Ważną i niemałą grupą turystów są mieszkańcy Bułgarii. Są ciekawi swojego kraju, chętnie odwiedzają miejsca słynące z urody i te gdzie dokonano najnowszych odkryć archeologicznych. Często ich ścieżki pozostają nieznane zagranicznym turystom.

Niezwykłą popularnością cieszy się wydawana co roku książka, zawierająca listę 100 ciekawych miejsc, które przyciągają mieszkańców Bułgarii i w których zbierają oni pieczątki (w odwiedzanych miejscach), żeby móc wziąć udział w corocznym losowaniu atrakcyjnych nagród.

Od 5 lat, co roku organizuje się w Bułgarii rodzaj konkursu i głosowanie pod hasłem „Cuda Bułgarii”, w którym wygrywają w różnych kategoriach, wybrane z wielu, najciekawsze miejsca, zabytki i skarby sprzed tysięcy lat. W 2015 roku zwyciężył skarb z Panagiurishte (Panagiutiszte) i tracki grobowiec króla Odrysów Seutesa III.

malowidło z grobowca syna Seutesa

Na zdjęciu malowidło z grobowca syna Seutesa

Na pierwszym miejscu w jednej z kategorii znalazła się mini – wyspa Święta Anastazja zbudowana ze skał wulkanicznych, ze starym klasztorem często atakowanym w przeszłości przez piratów.

piraci

Ten piracki stateczek spotkaliśmy dość blisko brzegu. Załoga, wbrew tradycjom pirackich przodków zaprasza każdego chętnego na morską przejażdżkę. 

Czytaj dalej

Saraj w bułgarskich Rodopach

mogilica 1

Konak lub saraj to turecki pałac (dwór). W Bułgarii budowali je arystokraci lub zarządcy regionów w czasach Imperium Osmańskiego. Niewiele przetrwało do naszych czasów, a szkoda, bo prezentują się dość ciekawie i łączą w sobie cechy architektury bułgarskiej z orientalną. Na terenie każdego kompleksu pałacowego był harem i czasem biuro zarządcy. Dziś słowa „konak” używa się także w odniesieniu do nawet małych budynków administracyjnych władzy z tamtego okresu.

Czereszowo. foto bgjourney.com Czereszowo – nieistniejący saraj (foto: bgjourney.com)

W rodopskim mieście Smolian jest rezydencja nazywana imieniem Salih’a Agi, najbardziej znanego tureckiego zarządcy okręgu smoliańskiego. Powstawała ona od 1780 roku, inicjatorem budowy był dziadek Saliha – Mehmed Kior Hodża. O tym kompleksie mówi się też „konak Ali beja” (Ali bej dobudował w XIX wieku pałacowe skrzydło).

Mogilica2

W pobliskiej Mogilicy jest majątek ziemski Agush’a Agi (Agusza Agi), o którym pisałam w książce „Bułgaria znana i nieznana. Magiczne góry„.

 

 

Czytaj dalej

Dionizosie, bogu wina i radości – dziś twój dzień

Dionizosa  – boga wina i radości znacie. Czy pamiętacie gdzie się narodził jego europejski kult? Tak, tak, w dzisiejszej Bułgarii. Dionizos był trackim bogiem, którego już w czasach przed naszą erą „odkryli”  Grecy, również uznający wino za napój bogów.

Trakowie budowali Dionizosowi świątynie i wierzyli, że dzięki niemu spełniają się proroctwa przekazywane przez kapłanów. O trackich miejscach kultu poświęconych bogowi radości pisał Herodot. Za jedno z nich uważa się rodopski Perperikon, gdzie wielbiono także urodzonego w Rodopach Orfeusza i gdzie przechowywano tabliczki z jego słowami.

Dziś bardzo uroczyście obchodzi się w Bułgarii święto wina. Patronem dnia jest święty Trifon nazywany Zarezan. (Święto obchodzi się także w Macedonii, w Grecji i w Serbii)

Zgodnie ze zwyczajem, zakochanym w winie ( i nie tylko 🙂 ) życzę wszystkiego Najlepszego.

Czestit Trifon Zarezan!

 

Wszystkim Gościom dedykuję internetową kartkę

chestit Trifon Zarezan5