Zajrzałam do świata retro

19str - w książce

Zdarzyło mi się zboczyć z bałkańskich ścieżek i wybrać się do przeszłości. Moje wspomnienia „Z podróży do świata retro” były dostępne dla Czytelników w 2 książkach (jako część 1 i 2). Od tego tygodnia wskoczy na księgarskie półki 2 w 1 – część 1 i 2 w jednej pozycji.

baner.fb

„2 w 1. Z podróży do świata retro” nie da się zakwalifikować do jednej kategorii. Życiu naszych prapradziadów towarzyszyły: radość, smutek, moda, kulinaria, bon ton, zbrodnia… Nie mogłam pominąć żadnego elementu i wyszedł miszmasz.

Chciałabym, żeby książka znalazła Czytelników. Mam wielką nadzieję, że podaruje kilka miłych chwil tym, którzy zdecydują się ją kupić.

Dodałam dziś kilka fragmentów i opinii o mojej „podróży do świata retro”. Będzie mi miło, jeśli zdecydujecie się do nich zajrzeć.

Pozwól zabrać się w niezwykłą podróż w czasie. Poczujesz klimat epoki, która przeminęła. W trakcie lektury uśmiechniesz się, być może poczujesz nostalgię. Usłyszysz szelest sukni dam oraz stukanie o bruk eleganckich lasek gentlemenów. (Maja Szkolniak „Zaczytana do samego rana”)

  Poznasz tajemnice bycia damą idealną. Zanurzysz się w pysznie brzmiących przepisach, by po chwili sięgnąć po kryminalną nutkę zaskoczenia, które do końca będzie Ci towarzyszyło…  (Michalina Foremska „Papierowy bluszcz”)

Opinie i FRAGMENTY książki „2 w 1. Z podróży do świata retro” (kliknięcie przeniesie na właściwą stronę (podstronę?) 

„2 w 1. Z podróży do świata retro”

1 a do druku

Książka w wersji papierowej już w tym tygodniu powinna być dostępna w księgarni alimero.pl (35,63 zł)

Ebooki (EPUB, MOBI, PDF) będą dostępne m.in w księgarni Tania książka, Lideria, Legimi (od 15 zł)

Reklamy

Mnich i mniszka – historia nieprawdziwa

a w bałkańskim kociołku

Myślę, że to, co wiemy o konkretnych miejscach, ma duży wpływ na to, jak je postrzegamy. Czy zdarzyło się Wam być gdzieś, poznać legendę, rozejrzeć się wokół uważniej, dostrzec więcej i poczuć, że pojawiła się też specyficzna atmosfera?

Opowiem dziś historię nieprawdziwą, która nadaje urok pewnemu miejscu.

  „Dawno temu piękna owczareczka usłyszała grającego na fujarce pastuszka. Cudna muzyka zwabiła ją do miejsca, gdzie wypasał on swoje owce. I jak to w legendach bywa, niebieskooka Vita i młodzian o kruczo-czarnych włosach zapałali do siebie miłością, która rosła i rosła z każdym dniem.
  Pewien starzec uchodzący we wsi za mądrego, szepnął rodzicom dziewczyny, że najsłuszniej postąpią jeśli ukryją piękność przed światem. Posłuchali go prości ludzie i oddali Vitę do pobliskiego klasztoru.
Zamknięta w celi, nieszczęśliwa, tęskniąca za ukochanym – spędzała kolejne tygodnie w samotności, nie czując bożego powołania. Podczas klasztornej uroczystości, na której pozwolono jej być, usłyszała w oddali znajomy dźwięk fujarki. Nie było jej jednak dane zobaczyć grajka.
Zakochany młodzian nie bardzo wiedząc co może lub powinien uczynić, wstąpił do męskiego klasztoru w sąsiedztwie i muzyką postanowił umilać Vicie chwile spędzane w odosobnieniu.
W końcu zakochani znaleźli sposób na potajemne spotkania nocą. Mniszki uśpione spokojem dziewczyny, przestały zwracać na nią większą uwagę, nawet wtedy, kiedy Vita zaczęła dużo czasu spędzać sama w swojej celi. Przyczyna jej upodobania do odosobnienia szybko wyszła na jaw. Zdradził ją płacz dziecka.
Natychmiast zwołano wspólną naradę najważniejszych w obu klasztorach i zdecydowano pannę wyrzucić. Czasy były wtedy takie, że Vita z niemowlęciem nie mogłaby być przyjęta przez kogokolwiek, bo starszyzna klasztorna ogłosiła ją przeklętą. Wiedział o tym pastuszek, ale zanim wymyślił sposób na uratowanie obojga, ziemia zadrżała i pochłonęła oba klasztory i żyjących w nich ludzi.
Vita i jej ukochany stali się wielkimi skałami i do dziś – mnich i mniszka – stoją obok siebie i już nikt nie próbuje ich rozdzielić.”
 

A poniżej dwa zdjęcia: na pierwszym zakochana para widziana okiem artysty (obraz F. Kanitza,) na drugim mnich i mniszka widziani okiem aparatu fotograficznego.

Czy też uważacie, że natura jest wspaniałą rzeźbiarką?

mnich

Legenda jest fragmentem książki „A w bałkańskim kociołku”. Tu znajdziecie więcej cytatów.

Stary klasztor w Starych Górach

115b

Są miejsca, które pozostają w pamięci. Należy do nich stary klasztor na szczycie góry.

115a

„Jest w Starych Górach klasztor położony w niezwykłym miejscu. Niektórych skłania do modlitwy, zanim zbliżą się do niego na dobre. Droga dojazdowa jest stroma i tak wąska, że wielkim wyzwaniem jest mijanie się z samochodem jadącym z przeciwka. Jak najbardziej zrozumiałe jest tu wznoszenie oczu ku niebu i prośby o niepojawienie się innego pojazdu.”

Fragmenty książki „A w bałkańskim kociołku” znajdują się TU. Zapraszam.

 

Bałkańskie karawany kupieckie

Map.257x157

Zapraszałam wczoraj lub przedwczoraj na rozmowy do nowej facebook’owej grupy. Czy ktoś zdecydował do niej dołączyć?

Dziś napisałam tam kilka słów o karawanach wielbłądów przemierzających Bałkany do połowy XX wieku. Czy kojarzyliście je z Europą?

Dla nieposiadających konta na FB cytat z książki „A w bałkańskim kociołku”, związany z miastem, do którego w dni targowe ciągnęły kupieckie karawany.

karawana

„Karawana zatrzymała się przed budynkiem z wieloma oknami. Otworzyły się drzwi nad schodami i stanął w nich gospodarz domu, postawny mężczyzna, w pelerynie z aksamitu, której tren ciągnął się dwa metry za nim.

Czysto po włosku powiedział:

– Siniora i siniore, zapraszam na górę do salonu.

Weszliśmy na górę do dużego pokoju wyścielonego drogimi dywanami, z przepięknymi freskami na ścianach i z wygrawerowaną datą „1754 rok”.

Przyniesiono aromatyczną rakiję i słodzone napoje, po czym gospodarz przedstawił swoich synów z małymi, czarnymi wąsikami i córki ubrane w suknie sprowadzone z Wiednia.”

Letnie podróże z…

z kanionu wodospadów2

Lato kojarzy się z podróżami, wielu osobom także z podróżami książkowymi, na które być może jest więcej czasu. Wiem, że wielbiciele wirtualnych wypraw zapełniają nimi swoje czytniki.

Nieustannie dziękuję Czytelnikom za miejsce, które znajdują dla moich ebook’ów i książek. Dziś serdeczności dla klientów księgarni Lideria.pl.

Dzięki Wam wersja elektroniczna najnowszego tytułu stała się bestsellerem miesiąca. Mam nadzieję, że uda się ‚kociołkowi’ utrzymać tę pozycję troszkę dłużej, tak jak udawało się to innym książkom. Bardzo mnie cieszy zainteresowanie ebookami, bo mają one wiele zalet. Na pewno są „lekkie”, nie zajmują miejsca i mniej kosztują. Z tym chyba się zgadzacie?

Jeśli macie ochotę wybrać się w bałkańską podróż, do świata żywych ludzi i wiecznie żywych legend – zapraszam!

bestseller lideria m-c

 

Zapraszam także po nowe (od marca 2017 r.), papierowe wydanie m.in. serii „Bułgaria znana i nieznana” i „Z podróży do świata retro„. Fragmenty i więcej informacji znajduje się TU.

Bałkańskie dyskusje

rusalii5

„Pełna zgoda w „bałkańskim kociołku” odradza się wtedy, kiedy ktoś z zewnątrz zajrzy do środka albo, nie daj Boże, ingeruje w skład potrawy. (Mam oczywiście na myśli państwa bałkańskie i ich mieszkańców, którzy może żyją nieco wolniej, ale nie brakuje im temperamentu.)

W XIV wieku, po podboju Bałkanów przez Imperium Osmańskie, pojawili się zorganizowani w grupy hajducy. Grabili najeźdźców, a łupami dzielili się z rodakami. Wsławili się walką o wolność i w tej walce łączyli swoje siły hajducy greccy, bułgarscy, serbscy i macedońscy. Na zawsze pozostali wspólnymi bohaterami.

(…)

Nawet jak nie ma wojen, toczą się na Bałkanach spory, czasem (wydawałoby się) nieistotne. Ale jak tu nie dyskutować na przykład o piosence, którą wszyscy śpiewają od wieków i ona jest macedońska według Macedończyka, bułgarska według Bułgara, serbska według Serba. Jak tu się nie denerwować jak o słowie „BRAK” (pol. ślub):

– To po macedońsku – powie Macedończyk.

– To po bułgarsku – powie Bułgar.

– To po serbsku – powie Serb.

Chyba nigdy nie zabraknie na Bałkanach problemów nierozwiązywalnych. Przykładem jest osoba hajduka Velko, od którego śmierci minęło już ponad dwieście lat, a wciąż pozostaje kością niezgody. Bo chociaż śpiewają o nim pieśni Serbowie i Bułgarzy, bo chociaż nikt nie ma wątpliwości co do tego, że dzielnie walczył z osmańskim najeźdźcą – kwestią sporną pozostaje narodowość bałkańskiego bohatera.

Serbowie zdecydowanie stwierdzają:

– Serb. Walczył o Belgrad.

Bułgarzy stanowczo odpowiadają:

– Bułgar. Wszystkie wiarygodne źródła to potwierdzają.

I dodają:  (…) ”

Image035

Niektóre bałkańskie dyskusje nie kończą się pokojowo. Tak zdarzyło się w Macedonii.

(…) Kiedy przedstawiciele społeczności ustalili, że źródła w zasadzie będą zaopatrywać willową dzielnicę dygnitarzy, spędzających  lato w uroczym zakątku, wykrzyknęli:

– Nie! Nie oddamy im naszej wody!

Bałkańska krew zawrzała.

Przy wjeździe do wsi zaczęły powstawać barykady z kamieni i drzewa.     Kilkuset gotowych do walki mieszkańców wyposażonych w kosy i widły, zajęło stanowiska.  (…)

Pewnego dnia kościelne dzwony nerwowo zawołały:

– Bim! bam!  Nadchodzą!

– Ruszajcie na barykady! (…)”.

Fragmenty książki "A w bałkańskim kociołku" Notatki z podróży po krańcu Europy.

Książka w wersji papierowej jest dostępna w księgarni Alimero.pl w cenie 35,36 zł (klik przeniesie do księgarni)

EBOOK jest dostępny m.in. w księgarni Taniaksiążka.pl i w księgarni Lideria.

25.07.kociołek

 

 

Kawa dla królowej

W królewskim ogrodzie

„Miejscowi opowiadają, że kiedy Maria przyjeżdżała do rezydencji, pierwsze kroki kierowała do domu Zineti. Wypijała u niej pachnącą kawę. Czasem chciała wiedzieć, co powiedzą o jej przyszłości fusy.

Po nagłej śmierci Zineti królowa składała wizyty bratanicy zmarłej. Szefika, jak ciotka, parzyła jej kawę i po tych spotkaniach opowiadała bliskim, że jej zdaniem Maria jest w głębi duszy nieszczęśliwą osobą.

Zineti i Szefika przygotowywały dla królowej kawę w miedzianym dżezwe. I chociaż minęły lata, nadal parzy się ją na Bałkanach w ten sam sposób.”

IMG_2950

Kolejny fragment z książki „A w bałkańskim kociołku”. Na stronie (podstronie (?) tego bloga) pod tym samym tytułem znajduje się spis treści, fragmenty opinii i cytaty, których będzie przybywać. Zapraszam!

„Kociołek” jest dostępny w wersji papierowej i w wersji elektronicznej – TU w najniższej cenie 11,98 zł.

PICT0114

Trzy siostry

Map.257x157.2

„Te trzy państwa są jak trzy siostry. Te same przyzwyczajenia, mentalność, podobny gust. Tak jak ludzkie istoty nie są identyczne, ale nie ma wątpliwości, że są rodzeństwem.”

Życie toczy się tu w tym samym rytmie.

„Na Bałkanach nigdy nie jest nudno czy monotonnie, bo nawet w najmniejszych społecznościach jest różnorodność, która jest wspólną cechą wszystkich państw tego regionu. Stosowanie tu uogólnień w odniesieniu do niektórych poglądów czy sfer ludzkiego życia – nie jest możliwe. ”

Te cytaty, to kolejne fragmenty z książki „A w bałkańskim kociołku”. Książki, w której chciałam przybliżyć klimat (nie tylko moim zdaniem) najmniej znanego zakątka Europy. Wymieniona różnorodność będąca podobieństwem – niewątpliwie ma wielki wpływ na odbiór tego krańca naszego kontynentu.

DV IMAGE

Ostatnią recenzję książki napisała P. Michalina Foremska na stronie „Papierowy bluszcz”. Poniżej fragment. Całość na stronie autorki. Zapraszam 🙂

(…) Tym razem autorka skupiła się w większej mierze na kulturze, obyczajach i zwyczajach, jakie panują na Bałkanach. (…) Skarlet ponownie przyjemnym, lekkim językiem (i stylem) poprowadzi Was przez piękne i zagadkowe zakątki, wplatając w tę opowieść nutę magii, która niewątpliwie dodaje uroku całości, sprawiając, że nie czyta się „suchych” faktów, a „przepływa” przez etapy podróży chłonąc każde słowo i delektując się nim… (…)

 

A w bałkańskim kociołku

1a

A w bałkańskim kociołku to tytuł nowej książki, która powoli wskakuje do kolejnych księgarni. Pewnie wiedzą o niej co nieco Ci, którzy odwiedzają naszą drugą stronę.

Jej los bardzo leży mi na sercu, bo miała trochę pecha po drodze i z całych sił unikała publikacji.

Jedna z patronek medialnych – Maja Szkolniak (Zaczytana do samego rana) – napisała wczoraj: To książka, która sprawi, że bez ruszania się z fotela zafundujecie sobie podróż na Bałkany, istnego „kociołka” podobnych, ale różnych narodów. To podróż po miejscach, historii, kulturze, obyczajach i kuchni.

Ja mam wielką nadzieję, że każdy kto zdecyduje usiąść na fotelu właśnie z tą książką – miło spędzi czas.

W bałkańskim kociołku życie wre, choć toczy się wolniej, niż gdzie indziej. Europejskość miesza się z orientem, a przeszłość nie zamierza całkowicie ustąpić miejsca teraźniejszości„.

Ostatni cytat to już moje słowa. Zapraszam. Skarlet

12a