Miłość urodzi się w piątek

Przeglądałam dziś bałkańskie media i rzucił mi się w oczy tytuł: Luty – miesiąc miłości. I nie mam wątpliwości, że tak jest. Wszechobecne są reklamy walentynkowych prezentów. Zapadają decyzje o wyborze niespodzianki, o tym, jak spędzić ten dzień, a potem są wspomnienia i dzielenie się wrażeniami: co dostałam, co dostałem, gdzie byliśmy… I tak, nawet jak nie poświęca się wiele czasu przygotowaniom, nawet jak nie obchodzi się święta zakochanych, wszystko co przed i po, przypomina o tym dniu. Myślę, że to bardzo miłe i nie warto bronić się przed walentynkowym nastrojem. Miłość to piękne uczucie, potrzebuje pielęgnacji i wyznań – z okazji… i bez okazji.

Boginią miłości jest Afrodyta, zrodzona z morskiej piany. Jest też patronką małżeństwa, chociaż nie była wzorem żony. Poślubiła Hefajstosa – boga ognia i kowali, który w kuźni, we wnętrzu wulkanu, wykuwał tarcze, zbroje i pioruny dla wielkiego Zeusa. Nudząca się podczas nieobecności męża, Afrodyta romansowała z bogiem wojny Aresem. Dowiedziawszy się o zdradzie, Hefajstos zastawił pułapkę na kochanków. Schwytani w sieć zawieszoną nad łożem, stali się pośmiewiskiem w świecie bogów. Afrodyta nie wybaczyła mężowi. Uciekła od niego, a ponieważ nie była stała w uczuciach, porzuciła też Aresa. Czas wypełniała jej nie zawsze uczciwa rywalizacja z Herą i Ateną o miano najpiękniejszej na Olimpie.

Rozkapryszona bogini miłości potrafi podarować wielkie uczucie i bez chwili wahania wykorzystała tę umiejętność. Rozbudziła w Parysie miłość do Heleny Trojańskiej i w zamian za pomoc w zdobyciu wymarzonego tytułu, obiecała mu podarować serce królowej Sparty. Postępek Afrodyty doprowadził do wybuchu wojny trojańskiej i śmierci Parysa, bo po osiągnięciu celu, zapomniała ona zadbać o szczęśliwe zakończenie, ale… jeśli wierzyć starym przekazom, trochę próżna, roztargniona bogini pomaga i czuwa nad losem zakochanego serca w każdy piątek, a w tym roku właśnie w piątek wypada 14 dzień lutego.

walentynkowe ptaki

8 myśli w temacie “Miłość urodzi się w piątek”

  1. Jak to dobrze, że przypomniałaś Mity Greckie, w których w młodości zaczytywałam się bardzo, bardzo!
    Miłość? Do Dzieci, do Wnuków, do samej siebie odrobinę, do Ludzi, bo to rodzi dobroć i serdeczność wzajemną! Tak, taką miłość to mogę świętować cały rok w koło!
    Pozdrawiam!

    Polubione przez 1 osoba

    1. Dziękuję, Fusilko ❤ Te wszystkie mity i legendy żyją na Bałkanach. Ja też bardzo je lubię.
      Tak ładnie opisałaś miłość w jednym zdaniu. Warto to uczucie promować.
      Moc buziaków! 🙂

      Polubienie

  2. Po lekturze Mitów Greckich podjęłam decyzję, że będę archeologiem. Niestety rodzice uważali inaczej i zostałam ekonomistą z zawodu, ale i tak pracuje w innym zawodzie niż wyuczony, który mi nie do końca przypasował. Do dziś żałuję tego niespełnionego marzenia z dzieciństwa:)
    A walentynkowy duch w narodzie ma się dobrze. Na 14 lutego po południu zaplanowano u mnie w firmie ważne spotkanie załogi. Zostało tak mocno oprotestowane, że pracodawca uległ i przeniósł na inny dzien:)

    Polubione przez 1 osoba

    1. Ja w przeciwieństwie do Ciebie nie żałuję niespełnionego marzenia z dzieciństwa (związanego z przyszłą pracą). Bardzo chciałam mieszkać na wsi, postanowiłam więc, że jak dorosnę zostanę wiejską nauczycielką. Ten zawód zapewne przykułby mnie do miejsca i chyba nie miałabym tylu możliwości podróżowania. 😉
      To, że walentynkowy duch ma się dobrze – to dobra wiadomość. W końcu to okazja do rozdania kilku uśmiechów więcej, niż w powszedni dzień. 🙂

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s